fot. PAP/Radek Pietruszka

Z. Ziobro o niestawiennictwie przed nielegalną komisją do spraw Pegasusa: Traktowanie tego gremium jako komisji, które komisją nie jest, byłoby okazaniem najwyższej nonszalancji wobec polskiego państwa oraz łamaniem prawa

Prokurator Generalny, Adam Bodnar, złożył do marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Zbigniewa Ziobry przed komisję, co wymaga uchylenia immunitetu polityka przez niższą izbę parlamentu. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, przedstawił przyczyny, dla których nie może stawić się przed – jak podkreślił – nieistniejącą sejmową komisją ds. Pegasusa.

Były minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, powiedział na briefingu prasowym, że komisja do spraw Pegasusa przestała istnieć. Polityk przypomniał orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.

Jednocześnie Zbigniew Ziobro zauważył, że wyroki Trybunału mają moc wiążącą mimo braku ich publikacji przez obecną władzę. Polityk przywołał uchwałę Sądu Najwyższego.

– Lekceważenie wyroku oraz traktowanie tego gremium jako komisji, które komisją nie jest, byłoby okazaniem najwyższej nonszalancji wobec polskiego państwa oraz łamaniem prawa. To fakt w świetle przywołanych orzeczeń, który uzasadnia i w pełni uprawnia moją decyzję o tym, aby nie stawiać się przed ten organ, który został zdelegalizowany – powiedział Zbigniew Ziobro.

Były Prokurator Generalny przypomniał, iż celem komisji śledczej – jako takiej – jest wyjaśnienie sprawy i przeprowadzenie czynności procesowych. Tymczasem – jak dodał – w tej sprawie doszło do spektaklu politycznego. Komisja miała możliwość przesłuchania posła, ale w pośpiechu zakończyła posiedzenie.

Wg szefowej komisji, Magdaleny Sroki, procedura uchylenia immunitetu może się rozpocząć jeszcze w tym miesiącu.

RIRM

drukuj