USA wznawiają dostawy broni na Ukrainę
Waszyngton wznawia dostawy broni na Ukrainę i rozważa sankcje wobec Rosji. Jednocześnie dalej toczy z nią rozmowy na najwyższym szczeblu. Kijów czeka na Patrioty, jednak Amerykanie w tej sprawie dalej unikają jednoznacznych deklaracji.
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, spotkał się w Rzymie z Keithem Kellogiem. Rozmowy dotyczyły dostaw uzbrojenia, wsparcia obrony powietrznej i przyszłości amerykańsko-ukraińskiej współpracy zbrojeniowej.
– W obliczu nasilających się rosyjskich ataków jest to jeden z priorytetów – podkreślił Wołodymyr Zełenski.
Omawiane były też ewentualne sankcje wobec Rosji. Kijów nalega na twardsze restrykcje wobec agresora.
– Rozumiemy, że potrzebne są surowsze ograniczenia na rosyjski sektor energetyczny, a zwłaszcza sankcje wtórne wobec nabywców rosyjskiej ropy – wskazał ukraiński prezydent.
Kongres jest gotowy do pracy nad nowym pakietem sankcji wobec Rosji. Mają one dotknąć sektora energetycznego, banków i krajów kupujących rosyjskie surowce.
– Wygląda na to, że Putin chce pójść na całość i po prostu dalej zabijać ludzi. Dużo rozmawiamy o sankcjach i on rozumie, że mogą one być wprowadzone – zaznaczył prezydent USA, Donald Trump.
W pracach nad sankcjami osiągnięto duży postęp. Mają być gotowe jeszcze w lipcu. Trump miałby je wykorzystać przy stole negocjacyjnym. Kreml nie traktuje gróźb Waszyngtonu poważnie.
– Jesteśmy w tej sprawie dość spokojni. Trump ma, że tak powiem, dość twardy styl, jeśli chodzi o używane przez siebie sformułowania – stwierdził rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow.
Większe wrażenie na Moskwie mogą zrobić ponowne dostawy broni na Ukrainę. Pentagon przerwał je przed tygodniem, co uzasadniał przeglądem zapasów. Na front znów trafiają m.in. pociski artyleryjskie 155 mm i rakiety do systemów HIMARS. Kijów oczekuje jednak jeszcze na decyzję w sprawie systemów Patriot. Prezydent USA nie ukrywa, że temat jest trudny.
– Będziemy musieli się temu przyjrzeć. To bardzo drogi system i to wstyd, że musimy wydawać tyle pieniędzy na wojnę, do której nigdy by nie doszło, gdybym był prezydentem – mówił Donald Trump.
Tymczasem w Malezji sekretarz stanu USA, Marco Rubio, spotka się z szefem rosyjskiej dyplomacji, Siergiejem Ławrowem. Rozmowy mają dotyczyć także wojny na Ukrainie.
TV Trwam News



