Prof. P. Grochmalski: Według jednego z amerykańskich analityków kończy się najdłuższy okres pokoju w historii świata, który trwał 80 lat. Niestety elity europejskie ciągle bawią się jak zabawkami, nie rozumiejąc tego, z czym mamy do czynienia
Anson, jeden z amerykańskich analityków, mówi, iż kończy się najdłuższy okres pokoju w historii świata, który trwał 80 lat, czyli 8 dekad. I być może zakończy się mniej lub bardziej dramatycznie. W związku z tym Amerykanie w tej chwili mierzą siły na zamiary i z tej perspektywy zaczynają wpływać na reorientację całej mechaniki bezpieczeństwa w Europie. Niestety elity europejskie ciągle bawią się jak zabawkami, nie rozumiejąc tego, z czym mamy do czynienia, co dotyczy również Donalda Tuska, który angażuje się w działania osłabiające państwo polskie – prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa, w audycji „Polski Punkt Widzenia” na antenie Telewizji Trwam.
W sobotę, 6 grudnia, zakończyło się spotkanie delegacji USA i Ukrainy w Miami. Rozmowy między Waszyngtonem i Kijowem na temat postępów w kierunku osiągnięcia trwałego i sprawiedliwego pokoju w Ukrainie zostały określone jako „konstruktywne”. Donald Trump pytany o przeprowadzone rozmowy mówił, że były one bardzo dobre i Rosja chce zakończyć wojnę, ale „do tańca trzeba dwojga”, dlatego Ukraina powinna podpisać umowę pokojową już wiele miesięcy temu.
– Trzeba spojrzeć na to z perspektywy kluczowego dokumentu z punktu widzenia przesłania Stanów Zjednoczonych, ponieważ narodowa strategia – podpisana i wdrożona przez Trumpa – ujrzała światło dzienne 5 grudnia, w związku z tym jest to bardzo świeży dokument szeroko omawiany, w którym jednym z elementów jest kwestia zakończenia wojny na Ukrainie z równoczesnym zapewnieniem bezpieczeństwa dla Europy przez Stany Zjednoczone, tego bezpieczeństwa wobec Rosji. Generalnie jest to strategia, w której presja Ameryki jest postawiona na półkuli zachodniej i na powrocie do podstaw myśli strategicznej Stanów Zjednoczonych jeszcze z pierwszej połowy XIX wieku, która mówi, że kto naruszy przestrzeń strategiczną, kto będzie złych wpływów dokonywał wobec Stanów Zjednoczonych, to w naturalny sposób spotka się z odpowiedzią Stanów Zjednoczonych – podkreślił prof. Piotr Grochmalski.
Innymi słowy Amerykanie wracają do wzmocnienia swojej pozycji mocarstwa regionalnego i stąd bardzo dużo miejsca w tej strategii poświęcone jest Ameryce Łacińskiej – tłumaczył gość Telewizji Trwam.
– Natomiast w wizji strategicznej Trumpa, Europa przestaje być główną osią w relacji Stany Zjednoczone-Europa. Pierwszorzędne stają się inne kierunki i działania, co przekłada się oczywiście na cały szereg innych działań, czyli to, że Amerykanie zapowiedzieli zmniejszanie swojej obecności w Europie. Natomiast Donald Trump mówił, iż Europa dysponuje potencjałem zdolnym do tego, aby skutecznie przeciwstawić się Rosji. Oczywiście w tej szerszej skali nadal obowiązuje przesłanie, o którym Donald Trump przekonywał Polaków, że nawet jeśli dojdzie do wycofywania amerykańskich sił z Europy, aby skumulować się na obronie pozycji globalnych – w tym właśnie ze względu na rysujący się potencjalny konflikt – to będzie wspierał flankę wschodnią NATO i w ogóle Europę, tak aby była bezpieczna z punktu widzenia zagrożeń Federacji Rosyjskiej – zaznaczył ekspert ds. bezpieczeństwa.
Prof. Piotr Grochmalski wskazał, że obecnie problem polega na tym, iż mamy sytuację wyjątkowo niebezpieczną, ponieważ w planach chińskich jest dokonanie wspólnej operacji rosyjsko-chińskiej, a to znaczy, że Chińczycy uderzą na Tajwan, a Rosja na wybrane państwo NATO i w tej perspektywie Stany Zjednoczone stają przed wyzwaniem, którego dotąd nigdy nie mieli.
– Dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, gdzie zarówno Rosja, jak i Chiny dysponują potężnym arsenałem nuklearnym. Co więcej, Chiny przyspieszają rozbudowę swojego arsenału nuklearnego, czyli stają się pełnoprawnym uczestnikiem tych trzech państw. Amerykanie mają świadomość, że są za słabi, aby w otwartej konfrontacji wygrać z Chinami. Oba państwa mają świadomość, że jest to wojna nierozstrzygalna i bardzo groźna, ponieważ może przejść w fazę konfliktu nuklearnego. Anson, jeden z amerykańskich analityków, mówi, iż kończy się najdłuższy okres pokoju w historii świata, który trwał 80 lat, czyli 8 dekad. I być może zakończy się mniej lub bardziej dramatycznie. W związku z tym Amerykanie w tej chwili mierzą siły na zamiary i z tej perspektywy zaczynają wpływać na reorientację całej mechaniki bezpieczeństwa w Europie – akcentował gość audycji „Polski Punkt Widzenia”.
Ekspert ds. bezpieczeństwa zwrócił uwagę, że dzisiaj mamy do czynienia z głębokim procesem zmian globalnych, jeśli chodzi o scenariusze bezpieczeństwa oraz o przetasowania w siłach.
– Europa, która posiada naprawdę znaczący potencjał gospodarczy, zaczyna się niebezpiecznie kurczyć. Amerykanie mają świadomość, że radykalnie zmieniły się czasy, iż mają na przeciwko siebie potężnego przeciwnika, jakim są Chiny, które dążą do tego, aby w roku 2027, w setną rocznicę powstania armii chińskiej, być gotowym do agresji przeciwko Tajwanowi. Xi Jinping wyznaczył termin i w 2027 roku armia chińska ma być na poziomie najwyższych standardów światowych, aby być gotowa do tego typu działań, na co muszą odpowiedzieć Amerykanie. Niestety elity europejskie ciągle bawią się jak zabawkami, nie rozumiejąc tego, z czym mamy do czynienia, co dotyczy również obecnie rządzącego w Polsce premiera Donalda Tuska, który angażuje się w działania osłabiające państwo polskie – zakończył prof. Piotr Grochmalski.
radiomaryja.pl




