Pos. P. Uściński: Jesteśmy realistami i wiemy, że jest szansa na powrót do władzy, być może na większość konstytucyjną, ale nie w pojedynkę
Oczywiście w naszym przekonaniu to byłoby najlepsze dla Polski, gdybyśmy sami mogli rządzić i realizować program. Polacy znają naszą formację i wiedzą, że kiedy dochodzimy do władzy, to realizujemy to, na co się umówiliśmy. To byłoby najlepsze, ale jesteśmy realistami i wiemy, że jest szansa na powrót do władzy, jest szansa być może na większość konstytucyjną, ale nie w pojedynkę. Prawdopodobne jest utworzenie rządu z Konfederacją albo większą grupą, w zależności od tego ile konserwatywnych ugrupowań wejdzie do Sejmu. Nie zamykamy się na żadną współpracę – wskazał Piotr Uściński, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
W sobotę w Przysusze odbył się VII Kongres Prawa i Sprawiedliwości. Podczas wydarzenia delegaci wybrali najważniejsze gremia partyjne na kolejną kadencję. Jarosław Kaczyński został ponownie wybrany na prezesa partii.
– Wybór był oczywisty, bo tylko jeden kandydat kandydował. Ponad 1200 osób zagłosowało na Jarosława Kaczyńskiego. Prawie cała partia poparła naszego lidera – mówił Piotr Uściński.
Wyniki ostatnich wyborów prezydenckich wyraźnie pokazały, że Polacy szukają nie tylko doświadczonego polityka, ale przede wszystkim człowieka, który rozumie ich codzienne troski i potrafi wzbudzić zaufanie. Karol Nawrocki okazał się takim właśnie kandydatem – wiarygodnym, silnym i gotowym do podjęcia odpowiedzialności za losy kraju w wymagających czasach. Jego zwycięstwo nie jest przypadkiem, lecz efektem autentycznego poparcia społecznego i mądrego wyboru dokonanego przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości, które potrafiło wyjść poza partyjne ramy, wskazując osobę spoza struktur.
– Karol Nawrocki wygrał wybory, dlatego że jest dobrym kandydatem. Jest normalnym człowiekiem i ma silę oraz moc, żeby być prezydentem. Ludzie to poczuli i uwierzyli, iż jest w stanie w bardzo trudnych warunkach zapewnić obronę wartości i suwerenność RP. W tym przypadku wielką zasługą prezesa Prawa i Sprawiedliwości jest to, że był w stanie wskazać człowieka spoza partii. Być może, gdyby wskazał kandydata z wewnątrz partii, to być może by sobie nie poradził. Obywatelski kandydat poradził sobie w wyborach i my się z tego cieszymy – zauważył poseł PiS.
W obliczu dynamicznie zmieniającej się sytuacji politycznej Prawo i Sprawiedliwość pozostaje zdeterminowane, by powrócić do sprawowania władzy. Jarosław Kaczyński podczas Kongresu Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, iż partia nie uchyla się od wzięcia odpowiedzialności za Polskę już w tym momencie.
– Myślimy, że w najbliższym czasie będziemy na tyle ciężko pracować, iż za dwa lata wrócimy do władzy. Niemniej jednak Jarosław Kaczyński mówił, że nie uchylamy się od wzięcia odpowiedzialności już teraz, gdyby były ku temu warunki, czyli w momencie kiedy któreś z ugrupowań w polskim parlamencie chciało z nami tworzyć koalicję większościową, to my taką odpowiedzialność jesteśmy w stanie wziąć na swoje barki. W tej trudnej sytuacji chcielibyśmy naprawić Polskę. Zdajemy sobie sprawę, że to jest bardzo trudne i do tej pory się nie udało – wskazał gość programu „Polski punkt widzenia”.
W obecnym układzie politycznym samodzielne rządy jednej partii są mało prawdopodobne, dlatego coraz częściej mówi się o potrzebie koalicji. W przypadku powrotu Prawa i Sprawiedliwości do władzy możliwym scenariuszem jest współpraca z Konfederacją lub innymi ugrupowaniami o konserwatywnym profilu. Taka koalicja mogłaby stworzyć realną szansę na większość parlamentarną.
– Oczywiście w naszym przekonaniu to byłoby najlepsze dla Polski, gdybyśmy sami mogli rządzić i realizować program. Polacy znają naszą formację i wiedzą, że kiedy dochodzimy do władzy, to realizujemy to, na co się umówiliśmy. To byłoby najlepsze, ale jesteśmy realistami i wiemy, że jest szansa na powrót do władzy, jest szansa być może na większość konstytucyjną, ale nie w pojedynkę. Prawdopodobne jest utworzenie rządu z Konfederacją albo większą grupą, w zależności od tego ile konserwatywnych ugrupowań wejdzie do Sejmu. Nie zamykamy się na żadną współpracę – akcentował Piotr Uściński.
radiomaryja.pl




