Z. Kuszlewicz: Rodowici leśnicy są pomijani. To, co się dzieje, jest bardzo brzydkie, ponieważ pomysłodawcy zmian w Lasach Państwowych nie wysłuchują ani leśników, ani naukowców, którzy faktycznie myślą o zachowaniu przyrody
Rodowici leśnicy, dla których las jest życiem, są pomijani. To, co się dzieje, jest bardzo brzydkie, ponieważ wszyscy pomysłodawcy zmian w Lasach Państwowych nie wysłuchują środowiska ani leśników, ani naukowców, którzy faktycznie myślą o zachowaniu przyrody dla przyszłych pokoleń. Jeżeli lasy, które osiągnęły już swój wiek, mają być pozostawione do naturalnej śmierci, bo takie są plany, to one w końcu mają się przewrócić ze starości i leżeć tam, aż ulegną rozkładowi – mówił Zbigniew Kuszlewicz, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych, Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Do tej pory Związek Leśników Polskich patrzył inaczej na kwestie polskich lasów. Teraz chcą się spotkać z premierem i przedstawić swoje postulaty. W Dniu Leśnika planują zorganizować akcję protestacyjną. Zdaniem przewodniczącego Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych, Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność” samodzielne działania nie przyniosą zbyt wiele skutków.
– Myślę, że samodzielnie zbyt wiele nie uczynią. My zorganizowaliśmy trzy manifestacje w obronie naszych zasobów przyrodniczych. Nie przyniosło to żadnego efektu. W jednym przypadku w ubiegłym roku był protest przed urzędami wojewódzkimi, który był orgaznizowany przez Związek Leśników Polskich, ale to był tylko ich incydent. Ubolewam nad tym, że nie było ich w trakcie innych naszych manifestacji. Oczywiście były osoby, które są zrzeszone z tym związkiem, tylko oficjalnie Związek Leśników Polskich nie poparł naszych działań. W tej chwili widzę, że jest inny trend, tylko pojawia się pytanie, czy nie za późno – powiedział Zbigniew Kuszlewicz.
Do dziś nie uzyskaliśmy jednoznacznych informacji, jaka dokładnie powierzchnia lasów w Polsce ma zostać objęta statusem lasów społecznych. Brakuje również jasności co do podstawowej kwestii.
– Do tej pory nie mamy określonej powierzchni, ile lasy społeczne mają objąć lasów polskich, kto będzie finansował utrzymanie lasów społecznych. Tam nie będzie przychodów, będą tylko wydatki. Dalej pojawia się pytanie, kto będzie odpowiadał za bezpieczeństwo w lasach społecznych, kto pokryje koszty rekultywacji lasów, kto będzie ponosić koszty planów urządzania lasów społecznych oraz kto i na czyj koszt będzie realizował zadania. Tych pytań jest naprawdę wiele i nie możemy na to uzyskać odpowiedzi – zauważył gość „Aktualności dnia”.
Rodowici leśnicy, dla których las to nie tylko miejsce pracy, są dziś pomijani w procesie kluczowych zmian dotyczących Lasów Państwowych. To, co się obecnie dzieje, budzi ogromny niepokój, bo decyzje zapadają ponad głowami tych, którzy mają największe doświadczenie i wiedzę.
– Rodowici leśnicy, dla których las jest życiem, są pomijani. To, co się dzieje, jest bardzo brzydkie, ponieważ wszyscy pomysłodawcy zmian w Lasach Państwowych nie wysłuchują środowiska ani leśników, ani naukowców, którzy faktycznie myślą o zachowaniu przyrody dla przyszłych pokoleń. Jeżeli lasy, które osiągnęły już swój wiek, mają być pozostawione do naturalnej śmierci, bo takie są plany, to one w końcu mają się przewrócić ze starości i leżeć tam, aż ulegną rozkładowi – akcentował przewodniczący Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych, Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”.
Całą rozmowę z udziałem Zbigniewa Kuszlewicza można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



