Zatrważający deficyt budżetowy w niespełna pół roku
Po maju deficyt budżetu państwa wyniósł prawie 108 mld 300 mln złotych. To 37,5 proc. maksymalnej kwoty deficytu dopuszczonej w tegorocznej ustawie budżetowej.
Zgodnie z szacunkami resortu finansów, dochody budżetu państwa po maju wyniosły nieco ponad 223 mld zł, a wydatki blisko 331 mld 350 mln złotych.
Zbigniew Kuźmiuk, ekonomista i poseł Prawa i Sprawiedliwości, zauważył, że gdyby zrealizowano wszystkie zaplanowane w tym czasie wydatki, deficyt wyniósłby ponad 160 mld złotych. Parlamentarzysta dodał, że brakuje też około 50 mld zł dochodów budżetowych w stosunku do tych zaplanowanych.
– Deficyt rzeczywiście jest – jak na tę część roku – bardzo wysoki. Przyjrzenie się tym szacunkowym wynikom powoduje, daje taką możliwość, że deficyt jest mniejszy niż się spodziewano, m.in. dlatego, że nie wykonano części wydatków, wydatki są wykonane tylko w 96 procent. Oczywiście minister tego nie napisze, ale wystarczy porównać te dane, które są za pięć miesięcy z całością budżetu i z upływem czasu. Minister nie realizuje wszystkich wydatków, a mimo to deficyt sięga już prawie 110 mld zł, więc to jest po pięciu miesiącach wyraźna katastrofa budżetowa – ocenił ekonomista.
Zgodnie z ustawą budżetową na 2025 r., dochody mają wynieść ponad 632 mld zł, wydatki przeszło 921 mld zł, a deficyt – prawie 289 mld złotych. Zbigniew Kuźmiuk przypomniał, że w maju 2023 r. – za rządów Zjednoczonej Prawicy – deficyt wynosił 21 mld złotych.
RIRM




