fot. Monika Bilska

Dr Z. Kuźmiuk w TV Trwam: Jeśli nie będzie unijnego embarga, to będzie polskie. Wwozu ukraińskiego zboża na polski rynek nie będzie

Można o różne rzeczy oskarżać polski rząd, ale jeżeli nie pokazuje się kontekstu rosyjskiego, że to Rosja destabilizuje rynek surowców energetycznych, a także rynek surowców rolnych, to uprawia się narrację rosyjską – powiedział dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł do Parlamentu Europejskiego, Prawo i Sprawiedliwość, w programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.

We wtorek w Parlamencie Europejskim odbyła się debata w sprawie importu zboża z Ukrainy. Pomimo braku konkretnej decyzji ze strony Unii Europejskiej,  Polska po 15 września jednostronnie utrzyma embargo na ukraińskie zboże –  poinformował we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

Od momentu rosyjskiej agresji i zablokowania Morza Czarnego dla eksportu ukraińskiego zboża przez ten akwen, zaczęły się problemy w krajach przyfrontowych oraz w całej Unii Europejskiej. (…) W pierwszych miesiącach tego roku przyrost wwozu do Polski pszenicy był 600-krotny. Żaden kraj i żadna gospodarka – przy takim wpływie z zagranicy – nie jest w stanie normalnie funkcjonować – zaznaczył dr Zbigniew Kuźmiuk.

W momencie agresji Rosji na Ukrainę 27 krajów zdecydowało, że skoro Ukraina broni wolności europejskiej, reprezentując całą Europę, to trzeba jej pomóc.

Instrumentem tej pomocy miało być otwarcie unijnego rynku na towary z Ukrainy. Zgodzili się na to wszyscy. To nie było groźne dla polskiego rynku, dopóki trwał eksport produktów rolnych z Ukrainy przez Morze Czarne. Ceny zbóż na Ukrainie utrzymywały się  na podobnym poziomie jak w Polsce i w związku z tym nie było powodów, żeby zboże importować do Polski. (…) W momencie kiedy Rosja zablokowała eksport ukraińskiego zboża przez Morze Czarne, ono bardzo staniało. W związku z tym, że Ukraina miała dostęp do unijnego rynku, przedsiębiorcy ze wszystkich krajów członkowskich mieli prawo, a wręcz obowiązek, żeby importować tanie zboże z Ukrainy i w ten sposób załatwiać potrzeby rynku krajowego. Tak zrobiło wiele firm. (…) Można o różne rzeczy oskarżać polski rząd, ale jeżeli nie pokazuje się kontekstu rosyjskiego, że to Rosja destabilizuje rynek surowców energetycznych, a także rynek surowców rolnych, to uprawia się narrację rosyjską – mówił poseł do Parlamentu Europejskiego.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości dba o interesy polskich rolników.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości doprowadził do zakazu unijnego dla pięciu krajów. Uznając, że polscy rolnicy ponieśli straty, doprowadziliśmy do tego,  że te straty są wyrównywane. Na ten cel jest przeznaczonych 15,6 mld złotych. To niewyobrażalna kwota z polskiego budżetu, która jest skierowana jako dopłaty: do cen nawozów sztucznych, dla producentów zbóż, którzy stracili na imporcie z Ukrainy, do paliw i akcyzy do paliwa rolniczego, a także do kredytów. W tej chwili kredyty dla rolników wynoszą 2 procent  podkreślił gość TV Trwam.

Ukraińskie zboże nie jest potrzebne w Unii Europejskiej.

Zboże jest potrzebne w Afryce. (…) Powinniśmy zrobić wszystko, żeby to zboże ukraińskie trafiło do krajów afrykańskich.  Ze związku z tym, że zablokowane jest Morze Czarne, transport zboża wydłuża się. Dlatego musi być transport lądowy przez Polskę, Słowację, Węgry do portów nadmorskich i następnie drogą morską do krajów afrykańskich. Pomysł, który przedstawił unijny komisarz ds. rolnictwa, Janusz Wojciechowski, polega na tym, żeby część tych zwiększonych kosztów transportu producentom i eksporterom ukraińskim zwrócić. Jest to jedyne rozwiązanie. Na Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego zostało ono przyjęte bez zastrzeżeń. Miejmy nadzieję, że po debacie pani Ursula von der Leyen zmieni swoje zdanie i uzna, że to jest rozwiązanie, które jest korzystne zarówno dla Ukrainy, jak i rolników europejskich. (…) Jeśli nie będzie unijnego embarga, to będzie polskie. Wwozu ukraińskiego zboża na polski rynek nie będzie – powiedział poseł do Parlamentu Europejskiego.

Dr Zbigniew Kuźmiuk był również gościem audycji „Aktualności dnia” w Radiu  Maryja. Materiał można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj