Prezydent Elekt K. Nawrocki: Trzeba docenić tych wszystkich, którzy nie chcieli się zgodzić na domknięcie systemu politycznego przez Rafała Trzaskowskiego
W rozmowie z tygodnikiem „Sieci” prezydent elekt Karol Nawrocki wskazuje na obywatelski zryw, który towarzyszył jego kandydaturze, który zmobilizował ponad 10 i pół miliona Polaków do zagłosowania przeciwko domknięciu systemu.
Prezydent elekt, w rozmowie z tygodnikiem „Sieci”, tłumaczy, że o jego wygranej nie przesądziło poparcie partii politycznej, ale obywatelski zryw, który zaistniał po ogłoszeniu jego kandydatury.
„Bez poparcia Prawa i Sprawiedliwości, bez politycznego poparcia, cały ten projekt nie mógłby zostać zrealizowany. To jest jednak siła – największa opozycyjna partia w polskim parlamencie. Bardzo pomogło mi także poparcie „Solidarności”, wielu komitetów, w tym komitetu obywatelskiego, wielu ludzi dobrej woli. Nie dałoby się wygrać tych wyborów bez tego, co stało się w Polsce w ciągu tych sześciu miesięcy. Polacy chcieli, aby prezydent sprawił, że są oni gospodarzami w swojej Ojczyźnie, w Polsce. Myślę, że bez tego obywatelskiego zrywu to by się nie udało” – podkreślił Karol Nawrocki, prezydent elekt RP.
Karol Nawrocki docenił głosy tych Polaków, dla których nie był kandydatem pierwszego wyboru.
„Trzeba docenić tych wszystkich, którzy nie chcieli się zgodzić na domknięcie systemu politycznego przez Rafała Trzaskowskiego, zwłaszcza w obliczu tego, co się dzieje w Polsce, a więc zapaści finansów publicznych, zaangażowania służb specjalnych w kampanię, niszczenia instytucji państwa polskiego” – zaznaczył Karol Nawrocki.
W drugiej turze na kandydata popieranego przez PiS głos oddało ponad 10,5 mln Polaków.
TV Trwam News



