Echa skandalicznych słów reżyser E. Niewiery o rzekomym wspieraniu K. Nawrockiego przez rosyjską propagandę
Reżyser Elwira Niewiera stwierdziła, że Karol Nawrocki nie wygrałby wyborów prezydenckich bez wsparcia ze strony rosyjskiej propagandy. Skandaliczne słowa padły w obecności Radosława Sikorskiego w polskiej ambasadzie w Berlinie.
Minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, i jego niemiecki odpowiednik wzięli udział w otwarciu tegorocznego Forum Polsko-Niemieckiego, które odbywało się w polskiej ambasadzie w Berlinie. Jednym z laureatów wydarzenia została reżyser Elwira Niewiera.
– Przyznajemy nagrodę pani Elwirze Niewierze – mówił minister Radosław Sikorski.
SZOK
Plucie na Polskę i Polaków zawsze sowicie wynagradzane przez Niemców.
pic.twitter.com/dZAZRpVqu5— Marek Kuna (@Marek_Kuna_) June 6, 2025
Kilka chwil później, po oklaskach od Radosława Sikorskiego, reżyser zabrała głos i postawiła kontrowersyjną tezę o wyborach prezydenckich w Polsce.
– Pan Nawrocki nie wygrałby tych wyborów bez wsparcia ze strony rosyjskiej propagandy – stwierdziła Elwira Niewiera.
Przecież to jest gruby skandal! pic.twitter.com/u86IP3D1vQ
— Emilia Kamińska (@EmiliaKaminska) June 6, 2025
Wypowiedź reżyser wywołała oburzenie. To skandal – zaznaczył poseł Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości.
– Jeżeli ktoś taki jest typowany przez polskie MSZ na laureata jakichś nagród, to ten proces decyzyjny jest chyba bardzo wadliwy – wskazał poseł Radosław Fogiel.
Polska ambasada w Berlinie zareagowała internetowym wpisem.
„Placówka informuje, że wypowiedzi pani Niewiery miały charakter wyłącznie prywatny” – napisała na portalu X polska ambasada w Berlinie.
W związku z komentarzami dotyczącymi przemówienia tegorocznej laureatki Nagrody Polsko-Niemieckiej, pani Elwiry Niewiery – reżyserki, scenarzystki i działaczki społecznej nagrodzonej za zaangażowanie na rzecz wsparcia ukraińskich kobiet – placówka informuje, że wypowiedzi pani… pic.twitter.com/rMogK42pIE
— Botschaft Polen DE (@PLinDeutschland) June 6, 2025
O słowa Elwiry Niewiery reporterzy Telewizji Trwam zapytali polityków koalicji rządowej. Sebastian Gajewski z Lewicy nie podzielił zdania reżyser oklaskiwanej przez ministra Radosława Sikorskiego.
– Wynik wyborczy wynika po prostu z głosów, które na Karola Nawrockiego padły. Tyle, a może właśnie aż tyle – zwrócił uwagę wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.
Z kolei Andrzej Szeptycki z Polski 2050 nie wykluczył rosyjskiego wpływu na wynik wyborów prezydenckich.
– Pan Karol Nawrocki głosił, popierał pewne postulaty, które są zgodne z linią polityczną Federacji Rosyjskiej – mówił wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.
Widać, że kłamstwa o Karolu Nawrockim nie skończyły się wraz z kampanią – podkreślił dr Piotr Gawryszczak, politolog.
– Przez cały czas kampanii wmawiano nam, że to jest przyjaciel Putina – zwrócił uwagę dr Piotr Gawryszczak.
Elwira Niewiera stwierdziła, że Karol Nawrocki nie wygrałby wyborów bez pomocy rosyjskiej propagandy. Tymczasem prezydent-elekt jako szef Instytutu Pamięci Narodowej walczył z rosyjskimi kłamstwami. To za jego prezesury zlikwidowano najwięcej sowieckich pomników na terenie całej Polski.
– W ciągu ostatnich trzech lat udało nam się usunąć 42 z 60 sowieckich obiektów propagandowych – podkreślił rzecznik IPN, Rafał Leśkiewicz.
Putinowska Rosja wydała nakaz aresztowania Karola Nawrockiego.
– Za obalanie sowieckich pomników grozi mi pięć lat łagrów. Nie mogę ze swoją rodziną swobodnie podróżować po świecie – mówił pod koniec maja Karol Nawrocki.
Poseł Witold Tumanowicz z Konfederacji zaznaczył, że słowa, które padły w polskiej ambasadzie w Berlinie, to wyłącznie powyborcza frustracja.
– Ja bym takich skandalicznych wypowiedzi, które chyba wynikają z desperacji, takiego kaca powyborczego, po prostu nie brał na poważnie – powiedział poseł Witold Tumanowicz.
Do słów reżyser o Karolu Nawrockim nie odniósł się dotąd Radosław Sikorski.
TV Trwam News



