fot. Jakub Szymczuk/KPRP

M. Przydacz: Trzeba zagwarantować, aby Polacy czuli się bezpiecznie, jeśli chodzi o ochronę zdrowia, a także świadczenia społeczne

Poseł Marcin Przydacz z Prawa i Sprawiedliwości powiedział, że trzeba zagwarantować, by Polacy czuli się bezpiecznie w systemie ochrony zdrowia oraz świadczeń społecznych. Tego wymaga sprawiedliwość – ocenił polityk PiS, odnosząc się do propozycji „po pierwsze Polska i Polacy”, którą wysunął kandydat na prezydenta, Karol Nawrocki.

Obywatelski kandydat na prezydenta w specjalnym nagraniu podkreślił, że Polacy nie mogą być traktowani gorzej we własnym kraju niż imigranci. W związku z tym zapowiedział on, że przedstawi parlamentowi ustawy gwarantujące obywatelom Polski pierwszeństwo w kolejkach do lekarzy i przychodni oraz polskich dzieci w szkołach i przedszkolach. Zmiany dotyczyć będą także emerytur i świadczeń społecznych.

„Musimy wprowadzić brak dopłat do ukraińskich i innych emerytur, a świadczenia socjalne będą przede wszystkim dla Polaków” – oznajmił Karol Nawrocki.

Poseł Marcin Przydacz z PiS odniósł się do tej propozycji w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam. Polityk ocenił, że sprawiedliwość wymaga wyprostowania systemu, który w ostatnim roku jest nadużywany także przez nieudolność rządzących.

– System ochrony zdrowia jest finansowany i wypracowany przez lata przez Polaków. Nie może być tak, że Polak, który płaci od lat składki, przychodzi do lekarza i mówi mu się, że najwyżej może [przyjść – radiomaryja.pl] za parę tygodni, za parę miesięcy czy w ogóle za paręnaście miesięcy, bo w kolejce już dawno jest ktoś inny. Pan Karol Nawrocki uważa, że elementarna sprawiedliwość wymaga, aby najpierw zadbać o siebie i pomagać wtedy, kiedy jest możliwe, ale przede wszystkim zagwarantować to, aby Polacy czuli się bezpieczni, jeśli chodzi o ochronę zdrowia, a także jeśli chodzi o świadczenia społeczne, bo później się pojawia dziura budżetowa, tak jak dzisiaj. Widać ewidentną dziurę budżetową, brakuje później na szpitale, bo jak się rozdaje w miejsca niekontrolowane, to takie są efekty – mówił Marcin Przydacz.

Były wiceminister spraw zagranicznych zaznaczył, że nie jest tak, iż nie chcemy pomagać tym, którzy są w potrzebie. Jeżeli jakaś rodzina uciekła przed wojną, pracuje w Polsce i płaci tu składki, jasnym jest, że może korzystać ze służby zdrowia – podkreślił Marcin Przydacz. Dodał, że problem jest wtedy, gdy nasza gościnność jest nadużywana.

RIRM

drukuj