M. Przydacz: Mamy kolejne dowody na to, że państwo polskie zarządzane przez D. Tuska i jego ministrów miało świadomość tego, co dzieje się wokół nielegalnej kampanii
Politycy Prawa i Sprawiedliwości udali się z kontrolą poselską do Ministerstwa Cyfryzacji. Ma to związek z internetowymi spotami, które oczerniały m.in. Karola Nawrockiego i wspierały Rafała Trzaskowskiego. NASK poinformował, że działania były finansowane z zagranicy.
W piątek pojawiły się informacje, że NASK już przed tygodniem miał opublikować raport dot. oczerniających spotów i działań Akcji Demokracja.
Poseł PiS @marcin_przydacz: Mamy kolejne dowody na to, że państwo polskie zarządzane przez D. Tuska i jego ministrów miało świadomość tego, co dzieje się wokół tej nielegalnej kampanii. Będziemy pytać, kiedy dokładnie raport NASK trafił do MC i co MC z tym zrobiło? Zapytamy… pic.twitter.com/aVxaAIq2O8
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) May 16, 2025
Poseł Marcin Przydacz wskazał, że resort cyfryzacji powinien tą sprawę wyjaśnić.
– Będziemy pytać, kiedy dokładnie raport z NASK na temat tej nielegalnie finansowanej kampanii na rzecz Rafała Trzaskowskiego trafił do Ministerstwa Cyfryzacji i co Ministerstwo Cyfryzacji z tym zrobiło. Zapytamy także, jaką rolę odgrywał pan Paweł Olszewski, który jest wiceministrem w tym gmachu, a jednocześnie pracuje na rzecz sztabu Rafała Trzaskowskiego. Wreszcie zapytamy o rolę, jaką w Ministerstwie Cyfryzacji odgrywał pan Jakub Kocjan, czy był częstym gościem, czy często bywał u samego ministra Gawkowskiego, bo widzieliśmy tę fotografię. Mówimy o człowieku, który jest prezesem organizacji, fundacji Akcja Demokracja – wskazał poseł Marcin Przydacz.
💬 Poseł PiS @radekfogiel: Za chwilę rozpoczynamy kontrolę poselską w Ministerstwie Cyfryzacji związaną z tym wielkim skandalem nielegalnego prowadzenia kampanii na rzecz R. Trzaskowskiego. Dzisiaj pojawiły się informacje, jakoby NASK miał sygnalizować już ponad tydzień temu o… pic.twitter.com/x3sbCNWMn7
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) May 16, 2025
Rafał Trzaskowski twierdzi, że jego sztab wyborczy nie ma żadnego związku z wyborczą dezinformacją.
RIRM



