fot. PAP/Leszek Szymański

PKW zdecydowała, że PiS ma otrzymać w tym roku subwencję pomniejszoną o 11 mln złotych

Państwowa Komisja Wyborcza obcięła o 11 milionów złotych subwencję, która ma trafić w tym roku do Prawa i Sprawiedliwości. Politycy największej partii opozycyjnej mówią o bezprawiu i przekonują, że działania upolitycznionej PKW godzą w demokrację.

W sierpniu ubiegłego roku Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie finansowe Prawa i Sprawiedliwości za wybory parlamentarne. Powodem miały być rzekome nieprawidłowości w trakcie kampanii. Partia Jarosława Kaczyńskiego odwołała się od decyzji do Sądu Najwyższego, który przyznał jej rację. Mimo to minister finansów nie wypłacił partii należnych pieniędzy.

Teraz PKW zdecydowała o obcięciu kolejnych środków. Chodzi o 11 milionów złotych z subwencji na ten rok. To niezgodne z prawem – informuje były premier i poseł PiS, Mateusz Morawiecki.

– Według ustawy kilka partii politycznych powinno otrzymywać wsparcie finansowe na jakimś poziomie i jedna z partii nie otrzymuje tego wparcia. To jest uderzenie w serce demokracji – przekonuje Mateusz Morawiecki.

W PKW większość mają członkowie wybrani przez obecną większość rządzącą. Trudno nie odnieść wrażenia, że komisja podejmuje decyzje polityczne, a nie merytoryczne – wskazuje prawnik dr Michał Skwarzyński.

– Chodzi o to, żeby Prawu i Sprawiedliwości uniemożliwić prowadzenie realnej kampanii wyborczej i wspierania kandydata, którego PiS popiera oraz prowadzenia bieżącej działalności politycznej – zaznacza dr Michał Skwarzyński.

Mimo to obywatelski kandydat Karol Nawrocki może liczyć na hojność swoich zwolenników. Nasze aktywne działania nie byłby możliwe bez wsparcia naszych wyborców – przekonuje szef sztabu, Paweł Szefernaker z PiS.

– To wszystko kosztuje. To wszystko dzięki Państwu, którzy wpłacają na kampanię obywatelskiego kandydata – podkreśla Paweł Szefernaker.

PKW obcięła roczną subwencję PiS o 11 milionów złotych, zezwalając na wypłatę pozostałych blisko 15 milionów. Nie wiadomo jednak, czy wypłaci je w ogóle minister finansów.

TV Trwam News

drukuj