fot. prezydent.pl

Kandydaci na prezydenta RP nie zwalniają kampanijnego tempa w trakcie majówki

Na ostatniej prostej kampanii kandydaci na prezydenta nie zwalniają tempa. Rafał Trzaskowski chce co najmniej do 2 maja korzystać z flagi, jaką miał zabrać po debacie w Końskich Karolowi Nawrockiemu. W kontrze słyszy, że uczynił z Warszawy ideologiczne laboratorium. Szymon Hołownia próbuje punktować Lewicę. Jednocześnie przyjmuje ciosy od Sławomira Mentzena.

Szymonowi Hołowni wciąż mało debat. Jego zaproszenia na dyskusję twarzą w twarz nie przyjął Rafał Trzaskowski. Dlatego miejsce kandydata Platformy zajęła Magdalena Biejat.

– Dlaczego nie popierasz równości małżeńskiej? – pytała Szymona Hołownię kandydatka Lewicy na prezydenta.

Za tym pytaniem kryje się jeden z głównych postulatów Lewicy. Politycy tej formacji chcą wywrócić do góry nogami definicję małżeństwa i rodziny. Magdalena Biejat na drugiej debacie w Końskich wytknęła Rafałowi Trzaskowskiemu, że wstydzi się flagi LGBT i teraz dalej bierze na sztandary postulaty ideologiczne.

– Moje zdanie jest takie, że nie zagłosowałbym za ustawą o małżeństwach osób tej samej płci. Natomiast gorącym sercem zagłosuję za ustawą o związkach partnerskich – zadeklarował marszałek Sejmu.

To szpilka wbita Lewicy, bo projekt, za który odpowiada formacja, wciąż nie ma poparcia rządu – podobnie jak nowa inicjatywa resortu rodziny i polityki społecznej o skróceniu tygodnia pracy. Lewica mówi o przepracowaniu Polaków i niskiej wydajności pracy.

– Rozwiązaniem tych dwóch problemów jest skrócenie czasu pracy przy zachowaniu tej samej pensji – przekonywała Magdalena Biejat.

– Czy naprawdę nie boicie się tego, zanim ogłosicie taką propozycję, że natychmiast zacznie się wypychanie pracowników na częściowe etaty, a w związku z powyższym – obniżanie ich wynagrodzeń? – odpowiedział Szymon Hołownia.

Marszałek, który chętnie punktuje Lewicę, w internecie przyjmował ciosy od Sławomira Mentzena. Polityk Konfederacji stawia Szymona Hołownię w jednej linii z Rafałem Trzaskowskim. Obu zarzuca częstą zmianę poglądów.

„Hołownia z Trzaskowskim tłumaczą, że na czas kampanii ukrywają swoje prawdziwe poglądy tym, że czasy się zmieniły” – napisał na portalu X kandydat Konfederacji na prezydenta.

Sławomir Mentzen chce w majówkę objechać 30 miejscowości. Rafał Trzaskowski, który również jest w trasie, dalej chętnie sięga po flagę, którą – tak twierdzi – zabrał po debacie Karolowi Nawrockiemu. Planuje z nią jeździć co najmniej do 2 maja i atakuje swojego najgroźniejszego konkurenta.

– Chciał używać biało-czerwonej do tego, żeby dzielić, a wszyscy mamy prawo do biało-czerwonej – zaznaczył Rafał Trzaskowski.

Wtedy, na debacie w Końskich, Rafał Trzaskowski próbował odciąć się od swoich lewicowych poglądów. Zanim wziął na sztandary biało-czerwoną, równie chętnie pojawiał się razem z tęczową flagą. Wytknął mu to Karol Nawrocki, który prezydenta Warszawy przedstawia jako kandydata skrajnie lewicowego.

– Rafał Trzaskowski zrobił z Warszawy laboratorium polityki klimatycznej – podkreślił obywatelski kandydat na prezydenta z poparciem PiS.

I nie są to pochwały, ale zarzut o mylenie polityki z ideologią.

Znowu głośno o Krzysztofie Stanowskim – tym razem zaprosił na antenę swojego kanału Macieja Maciaka.

– Czy pan naprawdę powiedział, że podziwia Władimira Putina? – zapytał na początku programu Krzysztof Stanowski.

Maciej Maciak odpowiedział pytaniem na pytanie.

– Czy naprawdę my tu udajemy, że nie widzimy, jaki hejt idzie na prezydenta Rosji? – stwierdził gość Kanału Zero.

Po tym stwierdzeniu K. Stanowski opuścił studio.

Krzysztof Stanowski argumentował, że nie chce, by jego kanał był wykorzystywany do szerzenia ruskiej propagandy. Jednocześnie chciał zaprosić na rozmowę wszystkich kandydatów na prezydenta.

TV Trwam News

drukuj