fot. PAP/EPA

Umowa o minerałach – USA i Ukraina podpisały porozumienie

Stany Zjednoczone i Ukraina podpisały umowę o minerałach. Zyski z ich wydobycia trafią do specjalnego funduszu, z którego finansowana będzie odbudowa kraju.

Od pamiętnej kłótni w Białym Domu z udziałem przywódców Stanów Zjednoczonych i Ukrainy minęły dwa miesiące. Kryzys w dwustronnych relacjach wstrzymał prace nad umową o minerałach. Niedługo później zostały one wznowione i – według strony amerykańskiej – toczyły się również w ostatnich dniach.

– Ukraińcy postanowili wczoraj wieczorem wprowadzić pewne zmiany w ostatniej chwili – zaznaczył Scott Bessent, sekretarz skarbu Stanów Zjednoczonych.

Kijów informował, że umowa może zostać podpisana w ciągu najbliższych godzin. Premier Denys Szmyhal sygnalizował, że treść dokumentu spełnia oczekiwania Ukrainy.

– To równa, dobra, międzynarodowa umowa o wspólnych inwestycjach w rozwój i odbudowę Ukrainy między rządami Ukrainy i Stanów Zjednoczonych – przekonywał Denis Szmyhal.

W nocy czasu polskiego amerykański resort finansów poinformował, że umowa o minerałach została podpisana. Potwierdziła to na platformie X wicepremier i minister gospodarki Ukrainy, Julija Swyrydenko.

„Wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi tworzymy Fundusz, który będzie przyciągał globalne inwestycje do naszego kraju” – napisała Julija Swyrydenko.

W kolejnych wpisach ukraińska minister gospodarki omawiała szczegóły dwustronnego porozumienia. Nowy fundusz ma być zasilany po równo przez Kijów i Waszyngton. Wkładem Amerykanów będzie przyszła pomoc wojskowa, wkładem Ukrainy – połowa dochodów, jakie uzyska z eksploatacji nowych złóż.

„Stany Zjednoczone będą przyczyniać się do funduszu. Oprócz bezpośrednich wpłat finansowych, mogą również zapewnić nową pomoc — na przykład systemy obrony powietrznej dla Ukrainy” – tłumaczyła we wpisie na portalu X minister gospodarki Ukrainy.

Kijów oczekuje, że przez pierwszych dziesięć lat zyski i dochody Funduszu będą wykorzystywane wyłącznie do celów inwestycyjnych na Ukrainie. Inwestycje mają objąć wydobycie minerałów ziem rzadkich, a także ropy naftowej i gazu. Ukrainie zależało, by dotychczasowa amerykańska pomoc wojskowa nie została potraktowana jako dług. Premier Szmyhal przekonuje, że ten cel został osiągnięty.

– Żadne długi ani pomoc, które zostały przyznane Ukrainie przed podpisaniem umowy, nie są uwzględnione w dokumencie – podkreślił ukraiński premier.

W komunikacie, który opublikował amerykański resort finansów, czytamy, że Waszyngton liczy na szybką realizację porozumienia. Jednocześnie zastrzegł, że żaden kraj lub osoba, które finansowały lub zaopatrywały rosyjską machinę wojenną, nie będą mogły zarobić na odbudowie Ukrainy.

– Ta umowa jasno sygnalizuje Rosji, że administracja Trumpa jest zobowiązana do procesu pokojowego skoncentrowanego na wolnej, suwerennej i prosperującej Ukrainie w perspektywie długoterminowej – wskazał sekretarz skarbu Stanów Zjednoczonych.

Prezydent Trump przekonuje, że obecność amerykańskiego biznesu wzmacnia bezpieczeństwo Ukrainy. Sama umowa gwarantuje z kolei bezpieczeństwo amerykańskich pieniędzy.

– Mają bardzo dobre pierwiastki ziem rzadkich. Cały czas szukamy pierwiastków ziem rzadkich. Pierwiastki ziem rzadkich nazywane są rzadkimi z jakiegoś powodu. Poprzez tę umowę nasze pieniądze są bezpieczne. Możemy zacząć kopać i robić to, co musimy – tłumaczył Donald Trump.

Ukraińskie złoża mają pozostać pod pełną kontrolą Ukrainy. Dopiero zyski z ich wydobycia będą finansowały fundusz na rzecz odbudowy, którym wspólnie zarządzać mają Kijów i Waszyngton.

TV Trwam News

drukuj