Prof. W. Fałkowski: Polska istnieje od ponad tysiąca lat, ma tradycję monarchii, tradycję suwerennej i niepodległej ojczyzny. To jest wartość, która musi być nie tylko podnoszona, ale i przeżywana
Przykład tysięcznej rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego jest jednocześnie przykładem na wielkość państwa i na wielkość tego, co mamy za sobą, poczucie dumy. Polska jest wielką wartością, którą można odkrywać, bo istnieje od ponad tysiąca lat, ma tradycję monarchii, tradycję suwerennej i niepodległej ojczyzny. Yo jest wartość, która musi być nie tylko podnoszona, ale i przeżywana – mówił prof. Wojciech Fałkowski, historyk, profesor nauk humanistycznych Uniwersytetu Warszawskiego, dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie w latach 2017–2024, w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie Telewizji Trwam.
W ub. sobotę, 12 kwietnia br., ulicami Warszawy przeszedł Marsz z okazji 1000-lecia Królestwa Polskiego i 500. rocznicy Hołdu Pruskiego. W wydarzeniu wzięło udział tysiące osób z całej Polski i został pobity rekord Polski w tańczeniu poloneza. Krakowskie Przedmieście było wypełnione morzem biało-czerwonych flag.
Wydarzenie było inicjatywą społeczną bez udziału instytucji państwowych. Były dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie zauważył, że państwo polskie abdykowało w tej sprawie, choć uroczystości z okazji tysiąclecia zdarzają się raz na tysiąc lat.
– Mamy do czynienia z piękną rocznicą, wydarzeniem, które żyło w świadomości Polaków przez bardzo wiele pokoleń. Dzisiaj też wraca i też jest rozpamiętywane, więc jest to doskonała okazja, żeby stworzyć taką wspólnotową wartość, że ludzie nie tylko pamiętają o historii, ale ją przeżywają, chcą do niej wracać i czerpać jakieś doświadczenia, również jakąś lekcję. Historia jest nauczycielką życia – tak się przyjęło mówić – ale historia żyje wtedy, kiedy wchodzi w społeczny obieg. To znaczy, że ludzie chcą o niej rozmawiać, o niej myśleć i nią się bawić. To, co widzieliśmy w sobotę, to była szczera radość z tego, że możemy się spotkać i pamiętać o wydarzeniu, które było wielkie, które ukonstytuowało nie tylko państwo, ale majestat królestwa i wielkość państwa – tłumaczył prof. Wojciech Fałkowski.
Historyk wskazał, że w tym roku przeżywamy dwie rocznice, choć rocznica 500-lecia Hołdu Pruskiego – według niego – jest mniej angażująca emocjonalnie, ponieważ koronacja jako pierwsza stworzyła tożsamość Polski i Polaków, w sensie przywiązania do dynastii, do terytorium i do monarchii, która w tym momencie weszła na najwyższy poziom majestatu i prestiżu.
– Na tę rocznicę trzeba patrzeć przez pryzmat dwóch panowań: Mieszka I, który położył podwaliny i jego syna pierworodnego – Bolesława Chrobrego, który potrafił te fundamenty nie tylko wzmocnić, ale na nich stworzyć właśnie monarchię, która w legendzie przetrwała i kryzysy, i doprowadziła w efekcie do odbudowy Królestwa Polskiego po okresie rozbicia dzielnicowego – podkreślił profesor nauk humanistycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Polska nie ma własnych źródeł na temat tych wydarzeń, a wyłącznie to, co relacjonują niemieccy kronikarze. Nie znamy także konkretnej daty – mówimy jedynie o wiośnie 1025 roku.
– Przyjęło się uważać, że to jest 18 kwietnia, ponieważ wtedy wypadała niedziela wielkanocna, a koronacje – nie tylko w średniowieczu – musiały mieć specjalną oprawę. Koronacja była czymś, co musiało się opierać na znakomitej państwowości, doskonale zorganizowanej administracji i tkance państwowej, która przecież powstała bardzo szybko. Ja w ogóle używam określenia, że państwo polskie wybuchło, ponieważ to wszystko dokonało się praktycznie w ciągu 30-40 lat – akcentował gość Telewizji Trwam.
Dodał, że należy pamiętać, iż państwo polskie przetrwało później kryzysy w XI wieku i rozbicie dzielnicowe, więc ta konstrukcja okazała się trwała i jej ślady widzimy w Polsce do dzisiaj.
– Koronacja dawała Polsce przede wszystkim wielkość, bo tworzyła zarówno wtedy ogromnie wysoki i ceniony poziom majestatu, jak i później w legendzie. Do tego się odwoływano jeszcze w czasach nowożytnych, czyli po kilkuset latach. Więc obie te koronacje, Chrobrego i Mieszka II, stały się fundamentem, do którego się odwoływano, mówiąc o wielkości państwa polskiego – podkreślił historyk.
Prof. Wojciech Fałkowski przypomniał, że 1966 rok to nie tylko data historyczna, ale data, kiedy wiemy już o Polsce jako pełnoprawnym członku wspólnoty chrześcijańskiej, chrześcijańskiej Europy, łacińskiej, zachodniej i jednocześnie jest to moment, kiedy władca zyskuje sakrę Boską, tzn. łaska Boga spływa na niego, żeby prowadził lud poddany ku zbawieniu.
– Bez Bolesława Chrobrego chrześcijaństwo nie było by takim fundamentem Polski, jak się stało w następnych dziesięcioleciach, dlatego później, w XII wieku, możemy mówić już, że Polska jest całkowicie schrystianizowana – wskazał były dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie.
Gość „Polskiego punktu widzenia” zwrócił uwagę, że długość historii i zagłębienie się w czasie jest czymś, co bardzo podnosi ducha, bo jeżeli mówimy, że państwo polskie istnieje od ponad tysiąca lat, że ma tradycję monarchii, tradycję suwerennej i niepodległej ojczyzny, to to jest wartość, która naprawdę musi być nie tylko podnoszona, ale i przeżywana.
– Takie marsze, jak były w sobotę, bardzo dobrze sprzyjają temu, żeby nie tylko pamiętać o dacie, ale w nastroju radości doceniać to wydarzenie, gdyż to jest zawsze poczucie siły, którą daje przeszłość, bo to nie tylko tradycja, nie tylko wiedza. Historia tak naprawdę nie składa się z dat i jakichś wydarzeń czy dyskusji, ale również z emocji. Dlatego jeżeli możemy wrócić do czegoś, co stworzyło Polskę i polską monarchię, to powinniśmy to robić. Przykład tysięcznej rocznicy koronacji Bolesława Chrobrego jest jednocześnie przykładem na wielkość państwa i na wielkość tego, co mamy za sobą, poczucie dumy. Polska jest wielką wartością, którą można odkrywać – podsumował prof. Wojciech Fałkowski.
radiomaryja.pl




