Ks. bp T. Bronakowski: Łzy po śmierci św. Jana Pawła II nie wyrzeźbiły w duszy naszego narodu trwałego znaku wdzięcznej pamięci za wspaniały dar Boga, jakim było życie Papieża Polaka
Czy po tych latach, które minęły od śmierci św. Jana Pawła II, możemy powiedzieć, że Polska jest wdzięczna Bogu za ten wspaniały dar, jakim było jego życie, nauczanie i jego świętość? Łzy, które wylewaliśmy po jego śmierci, dawno już obeschły i chociaż nie możemy odmówić im szczerości, to przecież nie wyrzeźbiły one w duszy naszego narodu trwałego znaku wdzięcznej pamięci – powiedział ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, w autorskim felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.
Ks. bp Tadeusz Bronakowski na wstępie felietonu przypomniał wydarzenia z 2 kwietnia 2005 roku. Jak powiedział, „wieczór naznaczony był ogromnym smutkiem, a zarazem szczególnym doświadczeniem duchowym. Wielu spośród nas było świadkami odchodzenia naszego świętego Jana Pawła II do Domu Ojca”.
– Towarzyszyliśmy mu swoją modlitwą, czuwaniem, bólem serca i łzami. Wielu z nas czuło się tak, jak gdyby odchodził z tego świata prawdziwy, najukochańszy ojciec, bez którego trudno wyobrazić sobie dalsze życie. Wtedy była to Wigilia Święta Miłosierdzia Bożego – zaznaczył.
Hierarcha odniósł się także do wydarzeń z sierpnia 2002 roku, kiedy to św. Jan Paweł II żegnał się z rodakami na lotnisku w Balicach. Była to jego ostatnia pielgrzymka do Polski.
„Ojczyzno moja kochana, Polsko, (…) Bóg Cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna! Tymi słowami z >>Dzienniczka<< siostry Faustyny pragnę was pożegnać, drodzy bracia i siostry, moi rodacy!” – mówił Papież Polak.
– Dlaczego Ojciec Święty przypomniał na koniec te właśnie słowa? Czy po tych latach, które minęły od śmierci naszego największego w historii rodaka, możemy powiedzieć, że Polska jest wdzięczna Bogu za ten wspaniały dar, jakim było jego życie, jego nauczanie, jakim była jego świętość? Łzy, które wylewaliśmy po jego śmierci, dawno już obeschły i chociaż nie możemy odmówić im szczerości, to przecież nie wyrzeźbiły one w duszy naszego narodu trwałego znaku wdzięcznej pamięci – zwrócił uwagę ks. bp Tadeusz Bronakowski.
Przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych podkreślił, że „św. Jan Paweł II znał dogłębnie duszę polskiego narodu. Dobrze wiedział, jak szybko potrafimy zapomnieć o Bożych darach. Jak łatwo zwracamy się do światowych nowinek, dając się omamić pięknie brzmiącym słówkom i pustym obietnicom. Wiedział, jak często jesteśmy niedojrzali, (…) jak często nie zdajemy egzaminu z wolności”.
– Czyż w 20. rocznicę śmierci św. Jana Pawła II nie powinniśmy uczynić głębokiego, szczerego rachunku sumienia? Czy nie powinniśmy zapłakać nad sobą, nad narodem, który w tak wielu obszarach życia ulega fikcji wolności, który daje się zniewolić i znieprawić? (…) czy nie powinniśmy płakać, że przed Chrystusową zbawczą władzą zamykamy urzędy, szkoły, zakłady pracy, a – co najgorsze – także drzwi naszych rodzinnych domów? Dlatego w nas tyle lęku, tyle niepewności. Dlatego pogrążamy się w chaosie, rozdarciu i niesprawiedliwości. Dlatego pogrążamy się w nietrzeźwości. Dlatego zamiast wolności doświadczamy tyranii nałogów i nieprawości – powiedział autor felietonu.
– Zdajemy sobie sprawę, że od tego, czy będziemy narodem wdzięcznym Bogu, zależy nasza przyszłość. Wdzięczny naród to naród miły Bogu, a więc posłuszny Jego przykazaniom, wierny przyrzeczeniom chrzcielnym. Wdzięczny naród to naród trzeźwy, wolny wewnętrznie. To naród, który rozumie, że jedynym dawcą prawdziwej wolności jest Jezus Chrystus. Wdzięczny naród to ten, który szanuje swoich świętych, słucha ich i naśladuje – dodał.
radiomaryja.pl




