Zaniedbania rządu ws. pierwszej elektrowni atomowej w Polsce
Zaniedbania rządu mogą doprowadzić do kolejnych opóźnień w budowie pierwszej elektrowni atomowej w Polsce. W poniedziałek wygasła polsko-amerykańska umowa na zaprojektowanie elektrowni, a nowa nie została podpisana. Opozycja ostrzega, że rząd dąży do rezygnacji z inwestycji.
We wrześniu 2023 roku została podpisana polsko-amerykańska umowa na projekt pierwszej elektrowni atomowej w Polsce. Umowa pomiędzy spółkami Polskie Elektrownie Jądrowe a Westinghouse i Bechtel przewidziana była na półtora roku, czyli do 31 marca. Mimo to rząd Donalda Tuska nie zdążył wypracować i podpisać planowanej umowy pomostowej – wskazał ekspert ds. energetyki, Daniel Czyżewski.
– Przed jej wygaśnięciem miało dojść do podpisania umowy pomostowej, czyli umowy poprzedzającej bezpośrednio kontrakt na wybudowanie całej elektrowni – powiedział Daniel Czyżewski.
Brak umowy oznacza, że nie można zlecać nowych prac projektowych. To natomiast stanowi kolejne opóźnienia. Premier Donald Tusk przekonuje, że nowa umowa zostanie niedługo podpisana.
– Zakończono negocjacje na taką pomostową umowę z wykonawcami – mówił Donald Tusk.
Mamy do czynienia z celowym opóźnianiem prac, aby zniechęcić Amerykanów do współpracy – ocenił poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk. Rząd Donalda Tuska z powodów politycznych chce obalić budowę elektrowni.
– Nie mogą powiedzieć wprost, że jej zaniechają, bo wywołałoby to ogromny opór społeczny. 70-80 proc. Polaków chce rozwoju tej energetyki, ale nie ulega wątpliwości, że bardzo nie chcą jej Niemcy – zaznaczył Zbigniew Kuźmiuk.
Poseł przypomniał, że rząd PiS-u planował oddanie pierwszego bloku elektrowni atomowej do użytku już w 2033 roku. Tymczasem Donald Tusk po objęciu rządów ogłosił opóźnienie inwestycji o trzy lata. Zwłokę potwierdził pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, Wojciech Wrochna.
– Atom – mam głęboką nadzieję – będzie istotnym rozwiązaniem naszych problemów, ale on się nie pojawi w roku 2031. On się pojawi w roku 2035-2036 – oznajmił pełnomocnik.
Energia jądrowa to gwarancja bezpieczeństwa energetycznego państwa – zaznaczył prof. Marcin Szewczak, prawnik.
– Wszystkie państwa, które mają własne elektrownie atomowe są samodzielne pod względem bezpieczeństwa energetycznego i to one kształtują ceny prądu – podkreślił prof. Marcin Szewczak.
Energia z farm wiatrowych nie zapewni Polsce bezpieczeństwa energetycznego. Pierwsza polska elektrownia jądrowa ma powstać na Pomorzu i składać się z trzech reaktorów o łącznej mocy niemal 4 GW. Dr inż. Bogdan Sedler zauważył, że każdy rok zwłoki w budowie idzie w parze ze starzeniem się stosowanych technologii. Niepewna jest też finalna cena elektrowni jądrowej.
– Koszt może wzrosnąć nawet trzykrotnie, jak w przypadku Finlandii. Trudno, żeby nasz budżet sobie z tym poradził – powiedział dr inż. Bogdan Sedler.
Obecny koszt budowy to 192 mld złotych. Zgodnie z ustawą podpisaną tydzień temu przez prezydenta Andrzeja Dudę, 70 proc. kwoty zostanie pokryte z zagranicznych instytucji finansowych, a 30 proc. z budżetu państwa. Na to rozwiązanie potrzeba zgody Komisji Europejskiej. Decyzja zapaść może dopiero w połowie przyszłego roku.
TV Trwam News



