fot. PAP/EPA

Merkel sonduje Tuska?

Niemiecka kanclerz Angela Merkel sonduje, czy polski premier Donald Tusk byłby skłonny kandydować na szefa Komisji Europejskiej – podał portal niemieckiego tygodnika „Der Spiegel”.

Dziś z nikim nie rozmawiałam na ten temat – skomentowała Merkel  w Brukseli. Według informacji „Spiegla”, Merkel chciała ponownie porozmawiać z Tuskiem na marginesie czwartkowo-piątkowego szczytu UE w Brukseli i poprosić go, aby przemyślał sprawę swojej ewentualnej kandydatury na przewodniczącego Komisji Europejskiej z ramienia chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej  przed eurowyborami w 2014 r.

Polski premier w czerwcu tego roku uciął spekulacje o tym, że może być czołowym kandydatem Europejskiej Partii Ludowej w eurowyborach i jednocześnie kandydować na szefa KE. Oświadczył on, iż do 2015 r. będzie angażował się wyłącznie w sprawy krajowe.

Z pewnym niepokojem odbieram informację płynące z Niemiec – powiedziała poseł Anna Fotyga, była minister sprawa zagranicznych w rozmowie z redakcja informacyjną Radia Maryja.

– Łudziłam się jakiś czas temu, że to jest czysty wymysł, czysty pijar. Teraz nie jestem tego pewna. Od dłuższego czasu natomiast obserwuję walki stanowiskowe w koalicji rządzącej. Mogę powiedzieć tylko jedno: te walki zawsze kosztują jeżeli chodzi o interesy Polski; płacimy za to słono. Przygotowują sobie zawsze osobiste listy różnych ustępstw do danej okazji. To dotyczy również takich sytuacji, kiedy nie otrzymaliśmy stanowisk  – powiedziała Anna Fotyga.

Poseł dodaje jednocześnie, że jest zwolenniczką jak najszerszego udziału polaków w strukturach międzynarodowych ale w obecnej sytuacji Polski, nie powinni się ubiegać o takie stanowiska rządzący.

– Rządzący powinni ewentualnie zabiegać o stanowiska dla innych. Prawdę powiedziawszy jest zbyt wiele do stracenia, a te stanowiska okazują się umiarkowanie przydane. Wspomniałabym przewodniczenie PE przez Jerzego Buzka. To było bardzo prestiżowe stanowisko, ale jednak nie oznaczało znaczących wpływów, czy dużych korzyści dla Polski. Czasami wręcz przeciwnie, bo tego typu stanowisko wymaga dużej neutralności, a Polacy musza walczyć o swoje interesy, bo one są zagrożone – powiedziała Anna Fotyga.

RIRM

 

drukuj