Prof. M. Ryba: Jeszcze do niedawna baliśmy się, że wariant rumuński może się gdzieś powtórzyć. I powtarza się – we Francji, która jest oceniana jako wzorzec demokracji. My jesteśmy następni w kolejce
Lewicowo-liberalny układ w Unii Europejskiej za wszelką cenę będzie się bronił. Niczym szarańcza opanował różne instytucje. Tak jak jeszcze do niedawna baliśmy się, że wariant rumuński może się gdzieś powtórzyć, to się powtarza – i to we Francji, która jest oceniana jako pewien wzorzec demokracji. My jesteśmy następni w kolejce – wskazał prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk, podczas wtorkowych „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Sąd w Paryżu orzekł karę czterech lat pozbawienia wolności, w tym trzech w zawieszeniu, dla Marine Le Pen za defraudację środków publicznych. Ogłosił również pięcioletni zakaz ubiegania się o stanowiska publiczne, który będzie egzekwowany natychmiast. [czytaj więcej]
– O co są oskarżani (bo to nie tylko Marine Le Pen, ale jeszcze kilku innych polityków Zjednoczenia Narodowego)? O to, że zatrudnieni przez nich asystenci w Parlamencie Europejskim „nie wykonywali funkcji związanych ściśle z Parlamentem Europejskim, tylko z partią Zjednoczenia Narodowego”. Wyobraźmy sobie, że na przykład polscy posłowie mają swoich asystentów i teraz jadą w teren, spotykają się z wyborcami. Ich praca jest związana z PE czy nie? Nie da się tak tego rozdzielić, to są sztuczne podziały, które pewnie można by przypisać każdemu (…). To są rzeczy kuriozalne, a wyrok – nie dość, iż więzienie, odszkodowanie, to jeszcze zakaz kandydowania w wyborach prezydenckich – jasno nam mówi, że tu o to chodzi: to jest przykład rumuński (…). Pani Le Pen ma dzisiaj największe poparcie w sondażach, stąd taka decyzja sądu, składającego się w ogromnej mierze z byłych polityków – zauważył prof. Mieczysław Ryba.
Politolog zwrócił uwagę, że „lewicowo-liberalny układ w Unii Europejskiej będzie się za wszelką cenę bronił”.
– Idzie pewna fala niezadowolenia społecznego z tych rządów, więc skoro nie da się bronić w uczciwej walce politycznej – walce na głosy – to się obkłada finansowo karami. W Polsce stało się dokładnie to samo: bezprawnie odebrano subwencję Prawu i Sprawiedliwości. W Polsce jesteśmy przed wyborami prezydenckimi i już się spekuluje, jeśli by nie wygrał Rafał Trzaskowski, o ewentualnym unieważnieniu tych wyborów (…). Szuka się jakiegoś okrągłego stołu w Unii Europejskiej, który miałby rzekomo rozstrzygać o tym, czy wybory w Polsce są ważne. Rzeczywistość zupełnie kuriozalna, ale do tego wszystko zmierza. Mamy międzynarodowy układ, który niczym szarańcza opanował różne instytucje. Jest spatologizowany na różne sposoby, ponieważ nie o takie kwestie, ale naprawdę o wielką korupcję byli oskarżeni parlamentarzyści europejscy, urzędnicy europejscy i nic im się nie stało. Natomiast tu się szuka oskarżeń drugorzędnych (…). Chodzi o to, żeby wygrali ci, którzy mają wygrać, ale wtedy już trudno mówić o demokracji. Tak jak jeszcze do niedawna baliśmy się, że wariant rumuński może się gdzieś powtórzyć, to się powtarza – i to we Francji, która jest oceniana jako pewien wzorzec demokracji. My jesteśmy następni w kolejce – powiedział gość Radia Maryja.
Historyk przypomniał, że we wszystkich krajach, gdzie panowała dyktatura – hitlerowska, komunistyczna – represje wobec opozycji odbywały się pod pewnymi pretekstami, najczęściej finansowymi, albo oskarżano kogoś o niedociągnięcia urzędnicze. Dodał, że obecnie powielane są dokładnie takie same mechanizmy. Nikt nie mówi wprost, że chce wyeliminować kogoś, bo jest przeciwnikiem politycznym, ale że „jest złodziejem, malwersantem i tak dalej”.
– Bardzo groźna sytuacja wprost pokazująca, że Unia zmierza w kierunku quasi dyktatury – mówił prof. Mieczysław Ryba.
Politolog na antenie Radia Maryja poruszył również temat ustawy o „mowie nienawiści” oraz pomyśle zakazu przystępowania dzieci do Sakramentu Pokuty i Pojednania.
Cała rozmowa z prof. Mieczysławem Rybą dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



