fot. Tomasz Strąg

B. Kempa: Pakt migracyjny wejdzie w życie 11 czerwca 2026 roku. Musimy mieć świadomość, że ze strony Polski nie ma żadnej zapory w tej materii

Przymusowa relokacja 30 tys. osób została zawarta w rozporządzeniu o zarządzaniu kryzysowym. Tutaj zapisy są twarde i Komisja Europejska bez pytania o zgodę kraju będzie mogła relokować zwielokrotnioną liczbę migrantów. Jeśli dany kraj nie zgodzi się ich przyjąć, będzie musiał zapłacić odpowiednie kwoty. Pakt migracyjny wejdzie w życie 11 czerwca 2026 roku. Musimy mieć świadomość, że ze strony Polski nie ma żadnej zapory w tej materiii – mówiła Beata Kempa, doradca prezydenta RP, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

We wtorek w Pałacu Prezydenckim odbyło się posiedzenie Rady ds. Bezpieczeństwa i Obronności oraz Rady ds. Samorządu Terytorialnego. Głównym tematem dyskusji były zagrożenia wynikające z wdrożenia przez Polskę unijnego paktu o migracji i azylu. Problem jest bardzo złożony. W konsekwencji dotknie on najbardziej samorządowców i społeczności lokalne w miejscach, gdzie mają być relokowani migranci.

W tym momencie jest to temat, który przetacza się nie tylko przez debatę publiczną, ale również w naszych domach, szczególnie po wschodniej i zachodniej stronie Polski, kiedy kryzys odnotowujemy niemal codziennie (…). Ten problem i jego skutki dotkną samorządowców, ale przede wszystkim społeczności zarówno w mniejszych, jak i większych miasteczkach. Podczas wtorkowego spotkania bardzo dokładnie omówiliśmy harmonogram, jak to się tliło mniej więcej od 2016 roku, kiedy rządowi Beaty Szydło udało się zastopować porozumienia dublińskie. Wtedy mówiono o siedmiu tysiącach osób przymusowo relokowanych – powiedziała Beata Kempa.

Temat paktu migracyjnego przewija się w Unii Europejskiej już od 2016 roku. W obecnej formie pakt przewiduje relokację 30 tys. osób. W sytuacji kiedy wymogi nie zostaną spełnione, kraj członkowski będzie musiał zapłacić odpowiednie kwoty za nieprzyjęcie migrantów.

Przymusowa relokacja 30 tys. osób została zawarta w rozporządzeniu o zarządzaniu kryzysowym. Tutaj zapisy są twarde i Komisja Europejska bez pytania o zgodę kraju będzie mogła relokować zwielokrotnioną liczbę migrantów. Jeśli dany kraj nie zgodzi się ich przyjąć, będzie musiał zapłacić odpowiednie kwoty. Pakt migracyjny wejdzie w życie 11 czerwca 2026 roku. Musimy mieć świadomość, że ze strony Polski nie ma żadnej zapory w tej materii – wyjaśniła doradca prezydenta RP.

Beata Kempa podkreśliła, że to co słyszymy  na temat paktu migracyjnego od premiera i ministra spraw wewnętrznych, to mamienie obywateli przed wyborami prezydenckimi.

Mówienie, iż premier się nie zgadza, to jest tak naprawdę żaden zabieg i żadne skuteczne działanie (…). Komunikaty, które słyszymy od Donalda Tuska i Tomasza Siemoniaka, to są kłamstwa i mamienie przed wyborami. Oni robią zasłonę przed tym, co się wydarzy po 1 czerwca. Rzecznik Komisji Europejskiej mówił bardzo wyraźnie, że jeśli jakoś kraj nie wykona przyjętego paktu, to będzie wszczęta procedura naruszeniowa – akcentowała gość „Aktualności dnia”.

Całą rozmowę z Beatą Kempą można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj