A. Kosztowniak: Informacje dotyczące demografii w Polsce są dramatyczne. Wskazują na to, że zwijamy się jako państwo, naród. Czas najwyższy do tego, by wrócić do myślenia o demografii jako elemencie inwestycji w przyszłość
Informacje dotyczące demografii w Polsce są dramatyczne. Wskazują na to, że jako państwo, naród się zwijamy. Myślę, że czas najwyższy wrócić do myślenia o demografii jako elemencie inwestycji w przyszłość podobnie, jak realizował to i rozumiał rząd Prawa i Sprawiedliwości. Ilość dzieci w rodzinie nie jest tylko i wyłącznie elementem związanym z kosztem. Jednym z najważniejszych elementów każdej gospodarki na świecie jest czynnik ludzki. Polska nie będzie się rozwijać mądrze, kiedy nie będzie miała relatywnie młodego społeczeństwa, które jest w stanie przyjmować nowe wyzwania. Nawet dobrze wykształceni starsi ludzie nie dadzą rady tworzyć nowej gospodarki (…). Pamiętajmy, że bezpieczeństwo to również bezpieczeństwo demograficzne. Musimy robić wszystko, aby wzmacniać w Polsce rodzinę, dzietność – mówił Andrzej Kosztowniak, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister finansów, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Z roku na rok sytuacja demograficzna Polski staje się coraz bardziej dramatyczna. Polacy coraz rzadziej decydują się na założenie rodziny. Młodzi ludzie swoją bezdzietność tłumaczą brakiem odpowiednich warunków do wychowania dzieci.
– Informacje dotyczące demografii w Polsce są dramatyczne. Wskazują na to, że jako państwo, naród się zwijamy. Myślę, że czas najwyższy wrócić do myślenia o demografii jako elemencie inwestycji w przyszłość podobnie, jak realizował to i rozumiał rząd Prawa i Sprawiedliwości. Ilość dzieci w rodzinie nie jest tylko i wyłącznie elementem związanym z kosztem. Jednym z najważniejszych elementów każdej gospodarki na świecie jest czynnik ludzki. Polska nie będzie się rozwijać mądrze, kiedy nie będzie miała relatywnie młodego społeczeństwa, które jest w stanie przyjmować nowe wyzwania. Nawet dobrze wykształceni starsi ludzie nie dadzą rady tworzyć nowej gospodarki (…). Pamiętajmy, że bezpieczeństwo to również bezpieczeństwo demograficzne. Musimy robić wszystko, aby wzmacniać w Polsce rodzinę, dzietność – wskazał Andrzej Kosztowniak.
Były minister finansów zauważył, że dzisiaj efektywność ludzkiej pracy staje się ważniejsza niż koszty poniesione przez pracodawcę.
– Bardzo niewielkie bezrobocie jest pewną wartością. Ono w ekonomii jest określone jako tzw. naturalna stopa bezrobocia. W Polsce dzisiaj bezrobocie jest relatywnie niskie, ale to też tworzy pewne problemy w zakresie rozwoju gospodarki. Duża stopa bezrobocia nie jest rozwiązaniem, panaceum na lepsze prowadzenie działalności biznesowej. Niejedyną rzeczą, która wpływa na biznes, jest to, że właściciel firmy będzie płacił mniej swojemu pracownikowi. W dzisiejszym świecie istotniejsza jest efektywność pracy ludzkiej, technologie i materiały, które wykorzystujemy oraz obszary działalności gospodarczej, w której pracujemy. Człowiek paradoksalnie gdzieś w łańcuszku tworzenia kosztów będzie odgrywał coraz mniejszą rolę – oznajmił poseł PiS.
Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że inflacja w Polsce spadła poniżej pięciu procent. Niestety nie jest to wynik poprawy sytuacji gospodarczej, a jedynie zmiany w tzw. koszyku inflacyjnym.
– Stopa inflacji spadła poniżej pięciu procent, ale Główny Urząd Statystyczny zmienił sposób liczenia tzw. koszyka inflacyjnego. Przez ten zabieg techniczny analitycy uważają, że inflacja została zbita o 0,4 proc nawet do 0,5 procent. Oznacza to, iż gdybyśmy utrzymali tę samą nomenklaturę liczenia inflacji, którą mieliśmy kilka miesięcy temu, to wskaźnik byłby cały czas powyżej pięciu procent. Premier może się tym pochwalić, bo powie, iż inflacja spadła. Pamiętajmy jednak, że inflacja składa się z analizy kilkudziesięciu produktów. Z tego koszyka w części zostają usuwane elementy związane z żywnością, mówię tutaj o nabiale, mięsie, owocach i warzywach, a one w ostatnim czasie najbardziej drożeją. Na to miejsce wchodzą elementy związane z turystyką, zakupami dóbr luksusowych. Bogaci zaczynają się coraz bardziej bogacić, a biedni będą coraz bardziej biedni (…). Większość Polaków nie żyje na co dzień dobrami luksusowymi. Nie należy postrzegać spadku inflacji jako wielkie osiągnięcie – akcentował były minister finansów.
Całą rozmowę z Andrzejem Kosztowniakiem można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



