M. Woś: W Polsce jest przygotowywane to samo, co w Rumunii. Pełzający zamach stanu, z którym mamy do czynienia, jest bezwzględny
Donald Tusk przygotowuje grunt pod jedno, razem z eurokratami. W Polsce jest przygotowywane to samo, co w Rumunii. Ten pełzający zamach stanu, z którym mamy do czynienia, jest bezwzględny. Donald Tusk nie chce w żaden sposób oddać władzy. On wie, że musi mieć Pałac Prezydencki i „zainstalowanego” w nim pana Trzaskowskiego – powiedział Michał Woś, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Prezydent Andrzej Duda zawetował tzw. ustawę incydentalną, zgodnie z którą o ważności wyborów prezydenta w bieżącym roku miałoby orzekać 15 najstarszych stażem sędziów w Sądzie Najwyższym, a nie – jak dotąd – Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.
– Wokół wyborów prezydenckich tworzy się jakaś dziwaczna atmosfera, tworzą się jakieś „okrągłe stoły” ze strony Unii Europejskiej, jakieś artykuły związane z podważaniem Izby i to wszystko zmierza ku jednemu. Zmierza ku temu, żeby w przypadku, gdyby wygrał Karol Nawrocki, żeby mogli ten wybór zablokować ku uciesze eurokratów – z resztą tak, jak zrobili z wyborami w Rumunii – i wprowadzać tutaj rządy Tuska – mówił Michał Woś.
Od 2018 roku w Sądzie Najwyższym działa Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Od tego czasu nie była w żaden sposób kwestionowana, gdy mieliśmy wybory prezydenckie w 2020 roku, wybory parlamentarne, wybory do Parlamentu Europejskiego, wybory samorządowe – podkreślił poseł PiS.
– Za każdym razem ta Izba decydowała o wyborach, rozstrzygała spory, rozstrzygała protesty wyborcze i nikt nie kwestionował tego, czy ta Izba, orzeczenia tych sędziów, nie były w żaden sposób kwestionowane, także przez obecną większość tworzącą „koalicję 13 grudnia” opierającą swoje działania na bezprawiu. Ta Izba zajmuje się rozstrzyganiem skarg nadzwyczajnych. Te skargi nadzwyczajne do tej Izby kierował nie kto inny, jak Adam Bodnar, będąc Rzecznikiem Praw Obywatelskich, i nie kto inny, jak Adam Bodnar, będąc Prokuratorem Generalnym, podtrzymywał, czy podtrzymał kilkadziesiąt skarg nadzwyczajnych złożonych do tej Izby przez jeszcze Zbigniewa Ziobro. Kiedy zaczęło się kwestionowanie orzeczeń tej Izby? Otóż wtedy, kiedy trzeba było zabrać pieniądze Prawu i Sprawiedliwości, kiedy orzeczenie dotyczyło finansowania głównej opozycyjnej partii w Polsce, kiedy Donaldowi Tuskowi było na rękę powiedzieć, że ta Izba nie istnieje, że ta Izba nie jest sądem i że ci sędziowie nie są sędziami – zaznaczył gość audycji „Aktualności dnia”.
Wymyślili sobie, że o tym, czy wybory prezydenckie są ważne, czy nieważne ma orzekać 15 sędziów z najdłuższym stażem – dodał Michał Woś.
– To ludzie, którzy swoje kariery sędziowskie zaczynali z legitymacjami PZPR-u i byli powoływani na sędziów przez Komunistyczną Radę Państwa PRL. Oni – według koalicji Tuska – cieszą się większym uznaniem, większym autorytetem, większą władzą sędziowską, większą legitymizacją swoich działań, niż sędziowie powołani przez prezydenta Andrzeja Dudę. (…) Donald Tusk przygotowuje grunt pod jedno, razem z eurokratami. W Polsce jest przygotowywane to samo, co w Rumunii. Ten pełzający zamach stanu, z którym mamy do czynienia, jest bezwzględny. Donald Tusk nie chce w żaden sposób oddać władzy. On wie, że musi mieć Pałac Prezydencki i „zainstalowanego” w nim pana Trzaskowskiego – powiedział Michał Woś.
Oni boją się wygranej Karola Nawrockiego. Będą robić wszystko, co możliwe, żeby te wybory zakłócić – zauważył polityk. Widzimy co dzieje się w Rumunii.
– To są jawne, antydemokratyczne działania, bo demokracja w ich ocenie jest tylko wtedy, kiedy rządzi lewicowo-liberalny establishment eurokratów. (…) Ten upadły establishment europejski robi wszystko, co możliwe, żeby się utrzymać przy władzy, a wykorzystuje do tego narzędzia, które politolodzy nazwaliby autorytaryzmem, autorytaryzmem, który nie ma nic wspólnego z demokracją – mówił poseł PiS.
Cała rozmowa z Michałem Wosiem dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



