Szefowa dyplomacji UE: Potępiamy ataki bojówek na siły bezpieczeństwa i na cywilów w Syrii
Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej, Kaja Kallas, potępiła ostatnie ataki bojówek obalonego reżimu Baszara al-Asada na siły bezpieczeństwa i osoby cywilne w Syrii oraz wezwała do postawienia przed sądem sprawców zbrodni dokonanych również przez uzbrojone grupy rzekomo wspierające obecne władze w Damaszku.
Kaja Kallas w wydanym w nocy z wtorku na środę oświadczeniu przyznała, że UE z zadowoleniem przyjęła zapowiedź władz tymczasowych w Syrii dotyczące ustanowienia komisji śledczej w celu pociągnięcia sprawców zbrodni do odpowiedzialności zgodnie z prawem międzynarodowym. Zaapelowała o przeprowadzenie szybkiego, przejrzystego i bezstronnego dochodzenia w celu zagwarantowania, że staną oni przed sądem.
Szefowa unijnej dyplomacji wezwała również obecne władze kraju do umożliwienia Niezależnej Międzynarodowej Komisji Śledczej ds. Syryjskiej Republiki Arabskiej zbadania wszystkich naruszeń.
„Należy zrobić wszystko, aby zapobiec powtórzeniu się takich przestępstw” – oświadczyła polityk.
Kaja Kallas przyznała, że UE z zadowoleniem przyjęła także porozumienie o integracji zawarte 10 marca między tymczasowymi władzami rządowymi Syrii a Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF) dowodzonymi przez Kurdów i kontrolującymi północno-wschodnią Syrię.
„Może ono utorować drogę do większej stabilności i lepszej przyszłości dla wielu Syryjczyków. Zachęcamy strony do pracy nad jego wdrożeniem i jesteśmy gotowi je wspierać” – oceniła Kallas.
Polityk przypomniała też, że UE niedawno zdecydowała o stopniowym zawieszaniu dotychczasowych sankcji na Syrię.
„Będziemy nadal analizować ewentualne dalsze zawieszenia sankcji na podstawie monitorowania sytuacji w kraju” – powiedziała.
Kaja Kallas podkreśliła, że UE jest zaangażowana we wspieranie pokojowej transformacji w Syrii i ostrzegła przed próbami „złośliwej ingerencji” ze strony podmiotów zagranicznych próbujących podsycać dalszą przemoc i niestabilność kraju.
W Syrii rozpoczęły się 6 marca walki między syryjskimi siłami bezpieczeństwa i zwolennikami obalonego prezydenta Asada, w których zginęło przynajmniej 973 cywilów. Większość z nich to alawici, czyli mniejszość religijna stanowiąca ok. 12 proc. ludności Syrii. Z grupy tej wywodzi się m.in. klan Asadów, a jej członkowie stanowili trzon ich rządów i aparatu bezpieczeństwa.
PAP



