fot. Biuro Poselskie Posła Bartosza Kownackiego

B. Kownacki o odpowiedzi MON na interpelację dot. zagubionych min przeciwpancernych: Rząd przez wiele miesięcy ukrywał te informacje, pewnie wstydząc się tego kompromitującego zdarzenia

Poseł Bartosz Kownacki zauważył, że rząd przez wiele miesięcy ukrywał przed opinią publiczną informację o zagubionych minach przeciwpancernych. Były wiceszef resortu obrony odniósł się w ten sposób do odpowiedzi Ministerstwa Obrony Narodowej na interpelację poselską ws. zdarzenia z ubiegłego roku.

Przewodniczący klubu PiS, poseł Mariusz Błaszczak, poinformował na portalu X, że otrzymał odpowiedź z Ministerstwa Obrony Narodowej na pytanie dotyczące zagubionych min. Okazuje się – jak przekazał – że Żandarmeria Wojskowa już w lipcu 2024 r. zaczęła postępowanie w tej sprawie. Prokuratura wszczęła śledztwo w sierpniu ubiegłego roku. Oznacza to, że szef resortu, Władysław Kosiniak-Kamysz, już wtedy wiedział o zagubionym ładunku – wskazał Mariusz Błaszczak. Jak dodał, z odpowiedzi wynika, że MON nie przekazał informacji do RCB i ukrywał prawdę aż do momentu, gdy o sprawie dowiedziały się media – niemal pół roku.

Poseł Bartosz Kownacki powiedział, że odpowiedź potwierdza to, co politycy PIS-u wiedzieli po posiedzeniach Komisji Obrony Narodowej dot. zagubionego ładunku.

– To znaczy, że te informacje nie były przekazywane opinii publicznej i nie były podjęte wszelkie działania, które miały zagwarantować bezpieczeństwo tych wszystkich, którzy mogli – przypadkowo lub nieprzypadkowo – znaleźć się w okolicy tych min. To świadczy o tym, że po prostu rząd przez wiele miesięcy ukrywał te informacje, ukrywał przed opinią publiczną, pewnie wstydząc się tego kompromitującego zdarzenia – wskazał Bartosz Kownacki.

Poseł Piotr Kaleta z Komisji Obrony Narodowej ocenił z kolei, że to zdarzenie skupia jak w soczewce rażącą niekompetencję obecnego rządu.

– Jakikolwiek transport wojskowy jest tak ściśle określony w kwestiach zabezpieczenia, że trzeba było naprawdę być Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, żeby nad tym nie zapanować. Przecież takie rzeczy naprawdę idą w formie bezpośredniej i powinna mieć nad tym nadzór Służba Kontrwywiadu Wojskowego i wszystkie agencje, które za to odpowiadają. Tego po prostu nie ma, bo mamy taki rząd, jaki mamy – podkreślił Piotr Kaleta.

Latem ubiegłego roku w trakcie rozładunku pociągu w jednym wagonie pozostawiono 240 min przeciwczołgowych, które ostatecznie odnaleziono na bocznicy niedaleko magazynu firmy IKEA. W ramach śledztwa czterech żołnierzy usłyszało zarzuty dotyczące braku nadzoru nad minami a były kierownik wojskowego składu w Mostach – zarzut niedopełnienia obowiązków. Ze stanowiska szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych odwołano też gen. dyw. Artura Kępczyńskiego.

RIRM

drukuj