Ideologiczna ustawa. Projekt o tzw. mowie nienawiści ograniczy wolność słowa
Sejm zajmuje się zmianą prawa karnego. Kontynuowane są prace nad projektem ustawy o tzw. mowie nienawiści. Opozycja bije na alarm, że to jawne ograniczanie wolności słowa.
Poseł PiS Michał Woś wskazał, że ustawa o tzw. mowie nienawiści będzie dla rządu Donalda Tuska narzędziem, które posłuży do kolejnej cenzury.
– Przewidujecie i dajecie nowe narzędzia do ścigania ludzi, kneblowania ust i do niszczenia wolności słowa. Takimi przepisami zamykano i skazywano księży w Niemczech, zamykano biskupów w Szwecji czy w Wielkiej Brytanii. Wy nie chcecie wolności słowa – chcecie kneblować ust tym, którzy głoszą swoje poglądy. Przestępstwo z nienawiści? Owszem, każde przestępstwo należy potępić, ale dawanie tak potężnego narzędzia (zwłaszcza tak nieodpowiedzialnym ludziom) rodzi pytanie: kiedy w końcu zmądrzejecie? – mówił polityk.
Stanowisko w tej sprawie przedstawiła także Karina Bosak z Konfederacji.
– Co gorsza, zakres zakazanej krytyki będzie całkowicie niejasny i uznaniowy. Sąd będzie musiał orzec karę więzienia, jeżeli uzna, że przestępstwo miało miejsce. Propozycja ustawy nie przewiduje ani grzywny, ani nawet możliwości ograniczenia wolności, a orzekanie trzech lat więzienia za opinie w sprawach seksualności jest niedorzeczne – powiedziała poseł.
✅ Karina Bosak ws. zakazu MOWY NIENAWIŚCI:
„To wprowadzenie CENZURY na krytykę środowiska LGBT i jego postulatów! Za nienawiść będzie można uznać WSZYSTKO!”@KarinaBosak @KONFEDERACJA_ pic.twitter.com/lLnDyvkmgy
— WolnośćTV (@WolnoscTV) March 5, 2025
TV Trwam News



