PAP/Rafał Guz

Śledztwa ważne dla Romana Giertycha dziwnym trafem są prowadzone przez jego znajomych

Śledztwa ważne dla posła Romana Giertycha są prowadzone przez jego znajomych – wskazała „Rzeczpospolita”. Chodzi m.in. o wznowienie śledztwa dotyczącego „dwóch wież”, do budowy których miała przymierzać się spółka Srebrna związana z Prawem i Sprawiedliwością. Jest to sprawa zainicjowana przez klienta Romana Giertycha, a decyzją Dariusza Korneluka została powierzona prokurator Ewie Wrzosek, która nigdy nie ukrywała swoich sympatii politycznych.

Inne śledztwo dotyczyło wyprowadzenia milionów złotych ze spółki Polnord. Roman Giertych miał usłyszeć zarzuty, ale śledczy zmienili zdanie.

Tutaj nadzór sprawował prokurator Marek Wełna, o którym mecenas Roman Giertych pisał w mediach społecznościowych „Prokurator ze stali”. Były minister sprawiedliwości, Marcin Warchoł, powiedział, że dochodzi do ręcznego sterowania prokuraturą.

Wszystkie organy powinny prowadzić postępowanie w sposób obiektywny, bezstronny. Obiektywizm dotyczy również prokuratora. Kodeks postępowania karnego przewiduje instytucję wyłączenia prokuratora, jeżeli sprawa dotyczy go bezpośrednio albo dotyczy jego znajomych, przyjaciół, albo są relacje prokuratora z jedną ze stron. W tym wypadku widzimy, że jest to ręczne sterowanie prokuraturą, typowanie prokuratorów przyjaznych i przychylnych Romanowi Giertychowi po to, by sprawy były prowadzone nie w sposób obiektywny, a wedle widzimisię – zauważył Marcin Warchoł.

W śledztwie dotyczącym Polnordu, Roman Giertych miał usłyszeć zarzuty działania na szkodę spółki oraz przywłaszczenia mienia wielkiej wartości w kwocie ponad 72 mln złotych.

W styczniu br. Prokuratura Regionalna w Lublinie umorzyła śledztwo w części przeciwko politykowi Koalicji Obywatelskiej.

RIRM

drukuj