fot. PAP/ Jerzy Undro

Ministerstwo Zdrowia unieważniło konkurs dla szpitali na inwestycje dotyczące onkologii

Ministerstwo Zdrowia unieważniło konkurs dla szpitali na inwestycje dotyczące onkologii. Jak informuje jeden z branżowych portali, chodzi o projekty, które miały zostać dofinansowane z Funduszu Medycznego.

Ponad 4 mld 200 mln zł miało trafić na budowę, modernizację lub doposażenie infrastruktury w szpitalach onkologicznych. Dziewiętnaście placówek, którym w 2023 r. przyznane zostały pieniądze z Funduszu wciąż ich nie otrzymały.

Decyzją resortu oburzona jest była minister zdrowia, Katarzyna Sójka. Podkreśliła, że na te środki czekali pacjenci onkologiczni i szpitale w całej Polsce.  Obecne władze pozbawiły ich niezbędnego wsparcia – zaznaczyła.

– To 19 podmiotów, gdzie leczą się pacjenci z całej Polski. Wszyscy tak naprawdę też możemy być pacjentami. Już dzisiaj o półtora roku jest opóźniona ta budowa. (…) Pani minister zupełnie anulowała konkurs, czyli wszystkie te podmioty straciły szansę na finansowanie w tym konkursie. Co więcej, te 19 podmiotów w międzyczasie nie mogło wnioskować o inne środki, jak na przykład o środki z KPO – wskazała poseł Katarzyna Sójka.

Obecna minister zdrowia, Izabela Leszczyna, tłumacząc się z niepodpisania umów zasłania się rzekomymi nieprawidłowościami w konkursie oraz tym, że że sprawę bada CBA.

Poseł PiS, była szefowa resortu, Katarzyna Sójka, odrzuca te oskarżenia i podkreśla, że wszystko było transparentne. Środki zostały bardzo dobrze przeznaczone – dodała.

– Jeżeli pani minister zarzuca poprzedniemu rządowi, że te pieniądze trafiły do „znajomych królika”, to ja pośpiesznie wyjaśniam, że m.in. ogromne miliony trafiły na jednostkę, za którą w pewnym sensie jest odpowiedzialna sama pani minister Leszczyna. Drugi ośrodek to ośrodek, którym opiekuje się minister Kosiniak-Kamysz. Trzeci ośrodek to ośrodek, który dzisiaj jest pod ministrem Siemoniakiem. Połowa z tych ośrodków – z tych 19 – to są kliniki, jednostki uniwersytetów medycznych – podkreśliła.

Minister Izabela Leszczyna próbuje załagodzić sprawę i mówi o pieniądzach z KPO, które mają trafić na służbę zdrowia. Poseł Katarzyna Sójka odpowiedziała, że te środki z KPO mają inne przeznaczenie, a maksymalne dofinansowanie jest dużo mniejsze niż projekty, na których dofinansowanie wnioskowano w ramach Funduszu Medycznego.

RIRM

drukuj