fot. PAP/EPA

PE: przed wyborami na Białorusi

Parlament Europejski ponownie stwierdza, że nie uznaje wyboru Alaksandra Łukaszenki na prezydenta Białorusi – tak w pierwszym zdaniu pierwszego punktu przyjętej rezolucji wyrazili się o Łukaszence eurodeputowani. Politycy uważają obecny reżim na Białorusi za pozbawiony legitymacji, bezprawny i przestępczy. 

W przyjętym w tym tygodniu tekście eurodeputowani potwierdzili we Francji swoje poparcie dla Białorusinów w dążeniu do demokracji, wolności i przestrzegania praw człowieka. W drugim punkcie przegłosowanej rezolucji Parlament Europejski potępił brak wolności, sprawiedliwości i przejrzystości przed, jak to zapisano, „tzw. wyborami prezydenckimi na Białorusi”.

W dalszej części dokumentu politycy wzywają Unię Europejską, jej państwa członkowskie i społeczność międzynarodową do dalszego nieuznawania legitymacji Alaksandra Łukaszenki jako prezydenta po 26 stycznia 2025 r. oraz apelują o przeprowadzenie wolnych i uczciwych wyborów na Białorusi.

Co ciekawe, w pkt. 12 zaczęto ubolewać nad faktem, że środki represyjne na Białorusi rozszerzono o ataki na wolność religii przez przyjęcie ustawy o wolności sumienia i organizacjach religijnych, która – jak zaznaczył Parlament Europejski – „rażąco narusza podstawowe prawo do wolności religii, sumienia i przekonań”.

Politycy wezwali w Alzacji reżim Łukaszenki do natychmiastowego zaprzestania prześladowania wspólnot religijnych i Kościołów.

 

Dawid Nahajowski, Strasburg

drukuj