fot. pixabay.com

GUS wskazuje na niewielki wzrost stopy bezrobocia

Polski rynek pracy na razie jest stabilny, mimo niewielkiego wzrostu bezrobocia w listopadzie. Jak podał Główny Urząd Statystyczny, wskaźnik ten w ubiegłym miesiącu wyniósł 5 procent, podczas gdy w październiku 4,9 procent.

Ekonomista PKO Banku Polskiego, Urszula Kryńska, wyjaśniła, że lekki wzrost bezrobocia jest typowy dla końca roku, ma charakter sezonowy.

– Stopa bezrobocia na poziomie 5,0 proc. jest bardzo bliska historycznego minimum. Odczyt 4.9 był najniższy od transformacji. To potwierdza, że obecnie w urzędach zarejestrowani bezrobotni to osoby, które nie są w stanie podjąć pracy albo szukają pracy. Tak jakby ta liczba bezrobotnych, która w tej chwili jest w urzędach, wynika z takiej procesów gospodarczych, a nie z tego, że mamy do czynienia z masowymi zwolnieniami – podkreśliła Urszula Kryńska.

Według ekonomisty bezrobocie w przyszłym roku będzie na zbliżonym poziomie do obecnego.

– Na początku przyszłego roku bezrobocie może nieznacznie wzrosnąć. Taki wzrost jest typowy dla miesięcy zimowych, ale też jest typowy dla początku roku, ponieważ z końcem roku z reguły kończy się zatrudnienie na czas określony. To jest taki dobry okres dla firm, dla rozwiązania kontraktów czasowych, a dla pracowników dla poszukiwania nowej pracy – wskazała.

Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła w ubiegłym miesiącu 774,5 tys.

Według Eurostatu, Polska pozostaje krajem o jednym z najniższych wskaźników bezrobocia w UE, w październiku wyniosło ono 3,1 proc. Lepiej wypadły tylko Czechy z bezrobociem na poziomie 2,6 proc. oraz Malta, gdzie wskaźnik ten wyniósł 3 procent.

RIRM

drukuj