fot. PAP/Tomasz Wojtasik

Mniej pieniędzy dla gmin i lokalnego biznesu. Samorządowcy obawiają się o inwestycje

Spadają inwestycje w samorządach. Cierpią na tym przede wszystkim lokalne społeczności, ale też małe firmy.

W wielu samorządach są jeszcze realizowane inwestycje w ramach Polskiego Ładu, który powstał w czasach rządów PiS.

– My przeznaczyliśmy miliardy złotych na wsparcie w wielu programach – największy program inwestycji strategicznych Polski Ład odmienił Polskę lokalną, która zmieniła swoje oblicze, a marzenia mogły zostać zrealizowane. Obok były środki na drogi samorządowe, były środki dla tych szczególnie poszkodowanych obszarów tych po PGR-owskich. Obecnie tych środków jest rzeczywiście jak na lekarstwo – mówił Jacek Sasin, poseł PiS.

Wielu samorządowców ma obawy, co będzie dalej. Środków jest coraz mniej.

– Skala tych inwestycji jest dużo mniejsza niż w poprzednich latach. Dzisiaj samorządy muszą bardzo ostrożnie podchodzić do planowania inwestycji. Niestety odbija się to krzywdą dla mieszkańców, bo potrzeby, szczególnie w gminach wiejskich, są ciągle ogromne. W poprzednich latach staraliśmy się nadrabiać inwestycje i potrzeby, gdyż program Polski Ład pozwalał takiej gminie jak Zakrzówek z rządowych środków uzyskać 10 mln zł, a dzisiaj jest to kwota rzędu kilkuset tysięcy złotych, więc te środki są kilkanaście razy mniejsze, co za tym idzie, naprawdę trudno jest inwestować – wskazał Józef Potocki, wójt gminy Zakrzówek.

Na tym cierpią lokalne społeczności, ale też mały polski biznes. To małe firmy – dzięki zamówieniom z samorządów – mogły się rozwijać, ale też dawały miejsca pracy i napędzały polską gospodarkę. Bezrobocie staje się dziś poważnym problemem. W styczniu to już 6 procent w skali całego kraju. Gdy spojrzymy na sytuację młodych, to w tej grupie stopa bezrobocia wynosi 11 procent. W ciągu roku przybyło aż 100 tysięcy osób bez pracy. Dodatkowo rządzący zmniejszyli środki na aktywne formy zwalczania bezrobocia aż o 1,6 mld zł.

– Oznacza to drastyczne ograniczenie staży, szkoleń, bonów na zasiedlenie czy też dotacji na założenie własnej działalności gospodarczej. To bezpośrednio przełoży się na wzrost bezrobocia, które już w 2026 roku jest szacowane na ok 6.1-6.2 procent. Do tego jeszcze mamy pogorszenie się kondycji finansowej samorządów. Samorządy, które są zarzucane dodatkowymi obciążeniami, będą musiały się mierzyć z długotrwałym bezrobociem – oznajmił Paweł Dołkowski, ekspert ds. finansów.

Pogarszają się też nastroje wśród przedsiębiorców.

– Sytuacja, nastroje wśród przedsiębiorców. Wskaźnik PMI od kilku miesięcy utrzymuje się poniżej 50, a zatem otoczenie i klimat gospodarczy nie zachęca do podejmowania inwestycji – akcentował prof. Wojciech Piontek, ekonomista.

Optymizm przedsiębiorców studzi też unijna polityka klimatyczna, która bardzo mocno uderza w przemysł i rolnictwo.

TV Trwam News

drukuj