D. Kolorz w Radiu Maryja: Prąd produkowany konwencjonalnie, czy to z węgla kamiennego, brunatnego czy z gazu, jest prądem najtańszym i długo nim pozostanie
Obłudom jest stwierdzenie, że prąd z wiatraków, będzie prądem tanim, bo póki co, wszelkiego typu wyliczenia instytucji polskich i międzynarodowych – mimo tak dużego obciążenia podatkowego dla energetyki konwencjonalnej – wyraźnie mówią o tym, że prąd produkowany konwencjonalnie, czy to z węgla kamiennego, brunatnego, czy z gazu, jest prądem najtańszym i długo nim pozostanie – mówił Dominik Kolorz, przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”, na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia”.
We wtorek w Ministerstwie Przemysłu w Katowicach przedstawiciele „Solidarności” z Elektrowni Rybnik i Elektrowni Łaziska protestowali przeciwko planom zamknięcia obu zakładów. Związkowcy domagali się przestrzegania umowy społecznej, zgodnie z którą elektrownie miały działać co najmniej do 2030 roku.
– Protest miał wymiar raczej symboliczny, bo to jest preludium przed protestem, który planujemy 9 stycznia 2025 roku w Warszawie w obronie śląskiej energetyki. Zestawy przetrwania, które wręczaliśmy posłom, wręczyliśmy też w Ministerstwie Przemysłu. To tak nie do końca były zestawy, które miały symbolizować górnictwo, wręcz przeciwnie, to była symbolika w postaci lampki naftowej i zwykłej świeczki, żeby uzmysłowić tym, którzy zarządzają naszymi firmami energetycznymi, którzy są za nie odpowiedzialni, że jeżeli w dalszym ciągu będą takie plany, żeby drastycznie ograniczać funkcjonowanie energetyki konwencjonalnej, czyli tej bazującej na energii węglowej, węgla kamiennego i węgla brunatnego, to będą nas czekać przerwy w dostawie prądu. Wszyscy fachowcy, łącznie z polskimi sieciami energetycznymi, bardzo wyraźnie mówią o tym, że jeżeli plany zamknięcia elektrowni będą wprowadzone w życie, to być może parę dni w roku będziemy siedzieć w ciemnościach, bo nie będzie prądu, ponieważ dopóki nie będziemy mieli energetyki atomowej, to w naszym kraju po prostu zabraknie prądu – tłumaczył Dominik Kolorz.
Dodał, że protest miał uświadomić posłom z ziemi śląskiej, żeby obronili energetykę i przemysł funkcjonujący na Śląsku przed konsekwencjami polityki klimatycznej tzw. Zielonego Ładu.
– Wszystko to, co się dzieje w naszym kraju i w Europie, że jesteśmy prawie na dnie gospodarczym, ma swoje konsekwencje w decyzjach poszczególnych partii politycznych, które sprawowały władze w naszym kraju. Te konsekwencje są dosyć dramatyczne, nie tylko w energetyce, nie tylko w górnictwie, ale także w przemyśle samochodowym, w hutnictwie. Śląsk jest jeszcze regionem najbardziej uprzemysłowionym w Polsce i my tak łatwo tych miejsc pracy nie oddamy – zaakcentował przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność”.
Gość Radia Maryja zaznaczył, że to nie jest tak, że jak dokonamy transformacji energetycznej w Polsce i będziemy mieli prąd z wiatraków, prąd ze słońca, to będzie on cały czas. W Polsce – jak dodał – wieje średnio 200 parę dni, a słońce świeci też niespełna 200 parę dni.
– Po pierwsze nie będziemy mieli tego prądu cały czas, a po drugie obłudom jest stwierdzenie, że prąd z wiatraków, będzie prądem tanim, bo póki co, wszelkiego typu wyliczenia instytucji polskich i międzynarodowych – mimo tak dużego obciążenia podatkowego dla energetyki konwencjonalnej – wyraźnie mówią o tym, że prąd produkowany konwencjonalnie, czy to z węgla kamiennego, brunatnego, czy z gazu, jest prądem najtańszym i długo nim pozostanie – zaznaczył.
– Gdyby Niemcy nie mieli dzisiaj energetyki węglowej, kamiennej z węgla brunatnego, to już w listopadzie byliby bez prądu. Zresztą u nas sytuacja byłaby dokładnie taka sama, jak nie wiało i Europa była objęta tak zwanym zgniłym wyżem, to gdyby nas nie uratowali Szwedzi swoją energetyką wodną, to już bylibyśmy bez prądu – wskazał Dominik Kolorz.
Przewodniczący Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” przypomniał, że 9 stycznia 2025 roku w Warszawie odbędzie się protest, którego celem będzie doprowadzenie do racjonalnych rozmów na temat polskiej energetyki i polityki tzw. Zielonego Ładu oraz do uświadomienia osobom po drugiej stronie stołu, że takie przyśpieszanie ze strony naszego kraju polityki tzw. Zielonego Ładu, to droga donikąd i masakra gospodarcza nie tylko do Śląska, a dla całego naszego kraju.
Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem Dominika Kolorza dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl



