fot. pixabay.com

[NASZ DZIENNIK] Łódzki szpital ukarany przez NFZ za odmowę zabicia nienarodzonych dzieci. Zdrowie kobiet nie było zagrożone

Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi został ukarany przez Narodowy Fundusz Zdrowia za dwukrotną odmowę zabicia nienarodzonych dzieci (tzw. aborcja). W obu przypadkach zdrowie i życie matek nie były zagrożone. O sprawie informuje „Nasz Dziennik”.

Sprawa dotyczy 2023 roku. To wtedy szpital dwukrotnie odmówił wykonania tzw. aborcji. W obu przypadkach pacjentki zgłosiły się do [Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki] z zaświadczeniem od lekarza ginekologa, na którym stwierdzono „zagrożenie dla zdrowia psychicznego i życia matki”. Lekarze podali w wątpliwość owe zaświadczenia i poprosili o konsultacje specjalistów psychiatrów z innego łódzkiego ośrodka. W obu przypadkach zostało potwierdzone, że nie było zagrożenia zdrowia i życia pacjentki. Mimo wszystko NFZ zadecydował o ukaraniu placówki. Szpital ma zapłacić karę w wysokości 352 tys. złotych.

– Odwołaliśmy się od decyzji do prezesa NFZ. Uważamy, że postępowaliśmy zgodnie z obowiązującymi przepisami – skomentował decyzję NFZ Adam Czerwiński, rzecznik Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki.

Czy jednak Fundusz pozytywnie zanalizuje pismo odwoławcze szpitala? Przypomnijmy, że latem Izabela Leszczyna, minister zdrowia, w zasadzie już przesądziła o wyniku kontroli NFZ.

– Najprawdopodobniej to się stanie, kolejne kontrole dotyczą dużego, niestety większego podmiotu i niebawem się zakończą. Obawiam się, że też będzie trzeba nałożyć karę i mam nadzieję, że dyrektor i lekarze zrozumieją, że prawo obowiązuje – zapowiadała minister w czerwcu w mediach.

Wytyczne śmierci

Przypomnijmy, że minister zdrowia wprowadziła wytyczne, które mają – wbrew obowiązującemu prawu – regulować „możliwość” zabicia dziecka nienarodzonego. W ramach wytycznych m.in. wskazano, że tzw. aborcja ze względu na stan zdrowia psychicznego kobiety jest dopuszczalna i że wystarczy w tej sytuacji opinia jednego lekarza.

Jak przekazał nam Andrzej Troszyński, rzecznik NFZ, obecnie Fundusz nie prowadzi kolejnych kontroli w sprawie odmowy zabicia dzieci nienarodzonych. W sumie w 2024 roku NFZ z tego tytułu nałożył na szpitale ponad milion złotych kar. Jako pierwsze [ukarane zostało Pabianickie Centrum Medyczne]. Negatywne wyniki kontroli NFZ otrzymały także [Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu i Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Lubartowie].

Jak podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Bogdan Chazan, ginekolog-położnik, nakładając karę na szpital, NFZ wkracza w merytoryczny zakres odpowiedzialności zawodowej lekarzy.

– To lekarz podejmuje decyzję, zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i doświadczeniem. To lekarz odpowiada za swojego pacjenta, kierując się jego dobrem. Tymczasem Fundusz, nakładając karę, nie baczył ani na realne dobro pacjenta – a w tym przypadku dwóch pacjentów, czyli matki i dziecka, ani nie baczył na to, czy jego decyzje są zgodne z prawem. Przecież owe zalecenia łamią polskie prawodawstwo – zauważa lekarz.

Polityczne naciski

Nasz rozmówca nie ma wątpliwości, że żaden urzędnik czy instytucja nie mają prawa wtrącać się do merytorycznej odpowiedzialności lekarza.

– Przecież w razie komplikacji czy jakichś powikłań, które mogą się pojawić w przyszłości, to nie urzędnik czy minister będzie odpowiadał przed sądem, tylko lekarz. Nikt nie zdejmuje i nie zdejmie z lekarza odpowiedzialności za decyzje medyczne, jakie podejmuje. Dlatego też nikt nie może się wtrącać w jego kompetencje zawodowe – zaznacza prof. Bogdan Chazan.

Nie kryje też oburzenia, że takie praktyki kwestionowania decyzji lekarzy są elementem politycznych nacisków.

– To jest niedopuszczalne. Jeśli zwołanie konsylium lekarskiego czy doproszenie do opinii konsultanta, eksperta w danej dziedzinie jest traktowane jako celowe opóźnienie w wykonywaniu aborcji, to mamy do czynienia z wprowadzeniem istnego terroru aborcyjnego. Czy na tym ma polegać medycyna XXI wieku? – pyta retorycznie lekarz.

– To jest sposób państwa na to, aby nie pracować nad podnoszeniem jakości leczenia, ale aby zwiększać liczbę dzieci zabijanych w polskich szpitalach – stwierdza.

Dodaje, że w swoim życiu pamięta podobne antyludzkie praktyki.

– To jest odwrócenie priorytetów. Chodzi nie o jak najlepsze leczenie i pomoc pacjentowi, ale o wyszkolenie lekarzy, aby bez cienia wątpliwości wykonywali aborcję – akcentuje rozmówca.

Zwraca uwagę, że konsekwencje takich nieetycznych praktyk zabijają etos lekarski i sumienie medyka.

Nie ma też wątpliwości, że ukaranie szpitala wiąże się z odebraniem placówce środków na szereg innych procedur służących pacjentom.

– Zostaną zabrane pieniądze, które mogłyby być przeznaczone na zakup leków, specjalistycznych urządzeń czy pensje dla personelu medycznego. Uszczuplenie budżetu w tak dramatycznym momencie problemów finansowych jest nieludzkie i nieetyczne. Okazuje się, że to bezwzględne parcie do aborcji wygrywa z prawidłową, pełną troski o pacjenta postawą personelu. Bo właśnie za to karze się polskie szpitale – konkluduje prof. Bogdan Chazan.

 

Urszula Wróbel/Nasz Dziennik

drukuj