Ustawa budżetowa niezgodna z Konstytucją RP?
Senatorowie zajmują się ustawą budżetową na przyszły rok, jednak pojawia się pytanie, czy jest ona zgodna z Konstytucją RP? W budżecie na przyszły rok nie ma bowiem pieniędzy na wynagrodzenia dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Senat zajął się ustawą budżetową na przyszły rok. Wśród wielu pozycji budżetowych ta wzbudza najwięcej emocji i zaniepokojenia, ponieważ nie uwzględniono w niej pieniędzy na wynagrodzenia dla sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Senator Marek Komorowski z PiS zauważa, że to uniemożliwi funkcjonowanie Trybunału, co jest złamaniem prawa.
– Odnoszę wrażenie, że jest to budżet zemsty. Niezabezpieczenie wypłat w Trybunale Konstytucyjnym dla sędziów jest sprzeczne z konstytucją, jest sprzeczne z wszelkimi zasadami – stwierdził senator Marek Komorowski.
Poprawkę odbierającą wynagrodzenia sędziom zgłosili w Sejmie posłowie obozu rządzącego. To wpisuje się z retorykę koalicji dezawuowania Trybunału Konstytucyjnego.
– Każdy, kto uczestniczy w tej farsie, która się odbywa w Trybunale Konstytucyjnym, nie powinien otrzymywać pieniędzy podatników – oznajmił Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości.
Działanie koalicji rządzącej budzi poważne wątpliwości ekspertów, nie koniecznie przychylnych Prawu i Sprawiedliwości.
„Skoro na podstawie regulacji konstytucyjnej doszło do ukształtowania uposażeń sędziowskich, to Sejm poprzez ustawę budżetową nie jest władny ingerować w ich wysokość. W ten sposób bowiem ingeruje w wartości konstytucyjne” – ocenił w na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”, doktor habilitowany z Uniwersytetu Warszawskiego.
Konstytucja RP wprost mówi o godnym wynagrodzeniu sędziów, a ustawa budżetowa pozbawia pensji zarówno tych sędziów, wobec których rządzący zgłaszają uwagi dotyczące ich powołania, jak i tych, do których nie zgłaszają takich uwag. Odebranie pieniędzy na wynagrodzenia to naruszenie trójpodziału władzy.
– Nie jest rzeczywiście możliwe, aby władza ustawodawcza zgodnie z obowiązkiem konstytucyjnym nie zabezpieczyła funkcjonowania drugiego organu konstytucyjnego – mówił poseł Marek Ast z PiS.
Koalicja rządząca, która nie uznaje części sędziów Sądu Najwyższego, wprawdzie nie odebrała im wynagrodzeń, ale zablokowała podwyżki, co także jest naruszeniem konstytucyjnego zapisu o godnym wynagrodzeniu.
– Senat powinien uwzględnić tę wątpliwość konstytucyjną i wnieść stosowne poprawki – dodał poseł Marek Ast.
Tymczasem premier Donald Tusk po licznej krytyce zapowiedział, że będzie publikował wyroki Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, ale z komentarzem.
– Zgodnie z uchwałą Sejmu, jeśli chodzi o TK, zgodnie z uchwałą rządu, jeśli chodzi o Sąd Najwyższy, że te instytucje lub ich werdykty są wadliwe – mówił premier Donald Tusk.
Taki zabieg prawny to próba uniknięcia w przyszłości odpowiedzialności konstytucyjnej i stanięcia przed Trybunałem Stanu.
TV Trwam News



