fot. PAP/EPA

Izrael przeprowadził kolejny atak na Liban

Izrael przeprowadził atak na Liban. Zginął kolejny wysoki rangą dowódca Hezbollahu.

W poniedziałek minął rok, od kiedy Hamas brutalnie zaatakował Izrael.

– To był nasz najgorszy koszmar, który się ziścił. Tego dnia zło nie zapukało do naszych drzwi. Terroryści wtargnęli na nasz teren, masakrując, gwałcąc i porywając naszych braci i siostry – wskazał Danny Danon, ambasador Izraela przy ONZ.

Od tego czasu konflikt na Bliskim Wschodzie rozlał się na kolejne kraje. W poniedziałek Izrael zestrzelił rakietę wystrzeloną z Jemenu. Wymian ognia trwa też na linii Izrael-Hezbollah. Z terytorium Libanu wystrzelił wczoraj 190 pocisków. W centralnym Izraelu zawyły syreny.

Uderzenia, które przeprowadza Hezbollah, spotykają się z silnymi kontratakami Izraela. Giną w nich ważni rangą dowódcy.

„Siły izraelskie zlikwidowały Suhaila Husseina Husseiniego, Dowódcę Głównej Organizacji Terrorystycznej Hezbollah” – przekazała izraelska armia.

W poniedziałek wieczorem Izrael ponownie ostrzegał cywilów z Bejrutu i wzywał ich do ewakuacji. Niewykluczone, że znów dojdzie do zmasowanych ataków na Liban. Stany Zjednoczone spodziewają się kolejnych uderzeń.

– Oczekujemy, że będą działać przeciwko Hezbollahowi w sposób zgodny z międzynarodowym prawem humanitarnym i minimalizujący liczbę ofiar wśród ludności cywilnej – zaakcentował Matthew Miller, rzecznik Departamentu Stanu.

Mieszkańcy Bejrutu są przerażeni wizją inwazji.

– Mamy nadzieję, że nie będziemy musieli wyjeżdżać – wskazał jeden z mieszkańców Bejrutu.

Izraelowi – po roku od ataku Hamasu – wciąż nie udało się uwolnić zakładników.

– Walczymy jak lwy przy wsparciu amerykańskiego rządu – podsumował premier Izraela, Benjamin Netanjahu.

W Strefie Gazy wciąż więzionych jest 97 zakładników. Według Izraela kilkudziesięciu z nich prawdopodobnie już nie żyje.

TV Trwam News

drukuj