Zjednoczenie PiS i Suwerennej Polski
W sobotę dojdzie do zjednoczenia Prawa i Sprawiedliwości oraz Suwerennej Polski. Zbigniew Ziobro po trzynastu latach przerwy wraca do partii Jarosława Kaczyńskiego. Nie wszystkim w Prawie i Sprawiedliwości się to podoba.
O zjednoczeniu Prawa i Sprawiedliwości z Suwerenna Polską mówiło się od kilku miesięcy. Konsolidację potwierdził prezes Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika „Sieci”.
„Dzisiaj tylko jednocząc szeroko rozumiane środowiska polskich patriotów, ludzi, którzy dobrze życzą naszej ojczyźnie, możemy postawić tamę bezprawiu, nieuczciwości i nieprzyzwoitości, jakie szerzą się w Polsce” – stwierdził prezes PiS.
Suwerenna Polska (wcześniej Solidarna Polska) powstała z posłów PiS, którzy zostali wyrzuceni z partii Jarosława Kaczyńskiego w 2011 roku. Byli to przede wszystkim Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski i Tadeusz Cymański. Obie partie rywalizowały z sobą przez kolejne lata. Czasem wzajemne uszczypliwości były ostre.
– Koniec Solidarnej Polski. Partia ufundowana na oszustwie, na kłamstwie, na wprowadzaniu wyborców, polityków, mediów w błąd, zakończyła w smutny sposób swoją działalność – tak w 2013 r. o swoich przyszłych koalicjantach mówili na konferencji prasowej przedstawiciele PiS.
Obie prawicowe formacje wróciły do współpracy w 2014 r. – na rok przed wyborami parlamentarnymi. Już jako niezależne partie Prawo i Sprawiedliwość, Solidarna Polska oraz Porozumienie Jarosława Gowina stworzyły Zjednoczoną Prawicę.
Po zjednoczeniu Prawa i Sprawiedliwości oraz Suwerennej Polski Patryk Jaki i Zbigniew Ziobro będą wiceprezesami partii. Na czas choroby byłego ministra sprawiedliwości zastąpi go poseł Michał Woś. Nie wszystkim w PiS podoba się pomysł zjednoczenia.
– Uważam, że tego typu decyzja odsunie nas od możliwości zwycięstwa w wyborach, odsunie nas – co jeszcze ważniejsze – od zbudowania, a właściwie odbudowania dla naszego obozu zdolności koalicyjnych – ocenił europoseł PiS, Michał Dworczyk.
Polityk przez lata był bliskim współpracownikiem Mateusza Morawieckiego. Były premier nie mógł dojść do porozumienia z ówczesnym ministrem sprawiedliwości, Zbigniewem Ziobrą – przypomniał socjolog, prof. Arkadiusz Jabłoński.
– Tutaj było słynne napięcie między panem Ziobrą a panem Morawieckim i ono nie zniknęło. Ono też jest – jak wiemy – pewnym tłem tejże (opóźnionej w sumie o parę tygodni) umowy koalicyjnej – zaznaczył prof. Arkadiusz Jabłoński.
Zdaniem Michała Dworczyka to Suwerenna Polska jest odpowiedzialna za oddanie władzy liberalno-lewicowej koalicji premiera Donalda Tuska.
– To są niepoważne słowa wypowiadane przez osobę, która nie powinna używać tego typu argumentów, jakie cieszą jedną osobę w Polsce: Donalda Tuska – odniósł się do zarzutów wiceprezes Suwerennej Polski, Michał Wójcik.
Jarosław Kaczyński przestrzegł partyjnych krytyków zjednoczenia z Suwerenną Polską.
– „Sprzeciw wobec połączenia wynika z motywów grupowych, a czasem wręcz indywidualnych. A sytuacja jest taka: mamy obok nas partię niewielką, ale za to dysponującą posłami zaangażowanymi, dobrze przygotowanymi” – mówił prezes PiS w wywiadzie dla tygodnika „Sieci”.
Kongres Prawa i Sprawiedliwości, na którym dojdzie do zjednoczenia PiS i Suwerennej Polski zaplanowany jest na sobotę.
TV Trwam News



