fot. PAP/Maciej Kulczyński

Dramatyczna sytuacja na południu Polski. Rząd zamierza wprowadzić stan klęski żywiołowej

Kolejne godziny przynoszą dramatyczne doniesienia z południa Polski. Nadal nie można powiedzieć, że sytuacja jest pod kontrolą. Wiadomo o drugiej ofierze śmiertelnej powodzi. Rząd zamierza wprowadzić stan klęski żywiołowej.

Sytuacja z minuty na minutę jest coraz trudniejsza. Docierają kolejne wstrząsające nagrania. W Międzygórzu przez zaporę woda przelewa się górą. Również tama w Stroniu Śląskim, która zatrzymywała ogromne ilości wody, nie wytrzymała oporu i pękła. Woda zalewa miasto.

W sieci pojawiło się zdjęcie, na którym widać znajdujący się pod wodą wóz strażacki. Nie wiadomo co z załogą, która do ostatniej chwili niosła pomoc mieszkańcom.

Nurt wody jest tak silny, że podmywa domy i porywa je ze sobą. Dramatycznie wygląda sytuacja też w Lądku Zdroju oraz w Kłodzku. Na Nysie Kłodzkiej w Kłodzku odnotowano 711 cm poziomu wody.

Stan rzeki wciąż rośnie. Burmistrz miasta mówił, że pozostały tylko działania ratunkowe. Na niektórych ulicach woda sięga dwóch metrów. Po tym, jak woda porwała most w Głuchołazach, wody wciąż przybywa – relacjonował  burmistrz miasta, Paweł Szymkowicz.

– Mamy największą powódź w historii Głuchołaz. Wiele osób wymaga pomocy, wiele osób wymaga ewakuacji – podkreślił burmistrz Głuchołaz.

Ewakuacja jest utrudniona. Ulicami miasta woda płynie potokami. Nurt jest tak silny, że porywa wszystko, co spotka na swojej drodze, również konary drzew.

Strażacy od pierwszych godzin kryzysu są w gotowości. Tylko ostatniej doby straż pożarna brała udział w ponad 7,5 tys. interwencji.

– 33 tysiące strażaków Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej walczą dzisiaj z żywiołem. Dziękuję ogromnie! – mówił prezydent Andrzej Duda.

Głowa Państwa jest w stałym kontakcie ze służbami działającymi na południowym zachodzie – wskazał doradca prezydenta, Błażej Poboży.

– Pan prezydent jest na bieżąco informowany poprzez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, które współpracuje, pozyskując pełne informacje ze strony rządowej – zaznaczył Błażej Poboży.

Straż pożarną w walce ż żywiołem wspomaga wojsko. Jak poinformował wiceminister obrony, Cezary Tomczyk, na pierwszej linii są żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej.

– W sumie w gotowości jest około czterech tysięcy żołnierzy. Tysiąc żołnierzy angażuje się bezpośrednio w działania na miejscu – zaznaczył wiceminister Cezary Tomczyk.

W ewakuację ludności z zalanych terenów zaangażowane są załogi śmigłowców. To jedyny możliwy sposób ewakuacji.

Epicentrum kryzysu wciąż mają przed sobą jeszcze Czesi, o czym wprost mówił premier tego kraju. Sytuacja na rzece Białej po stronie czeskiej nie napawa optymizmem. Rzeka płynie do Głuchołaz, które już teraz znajduje się pod wodą.

W stałym kontakcie ze swoim czeskim odpowiednikiem jest szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Jacek Siewiera. Polska i Czechy koordynują działania.

– Sytuacja meteorologiczna, jak również sytuacja prowadzonych działań ratowniczych, na ten moment pozostaje niezwykle poważna. Jeśli chodzi o przewidywane przyrosty na rzekach, na Odrze. Główna fala powodziowa spodziewana jest w ciągu najbliższych godzin – podkreślił szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Służby apelują do mieszkańców, by stosowali się poleceń służb ratunkowych. Do tej pory w wyniku śmiertelnej powodzi zginęły dwie osoby. Premier Donald Tusk przekazał, że Polska zwróci się do Brukseli o pomoc. Środki na usuwanie skutków powodzi wygospodaruje również Ministerstwo Finansów.

TV Trwam News

drukuj