fot. PAP/Radek Pietruszka

Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że próba postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu jest niezgodna z Konstytucją RP

Trybunał Konstytucyjny stanął w obronie niezależności prezesa Narodowego Banku Polskiego. Orzeczenie TK blokuje nielegalne działania większości sejmowej dotyczące prof. Adama Glapińskiego. Celem Koalicji 15 października jest postawienie szefa polskiego Banku Centralnego przed Trybunałem Stanu.

W lipcu 2022 r. Donald Tusk ogłosił, że po przejęciu władzy do banku centralnego wejdą „silni ludzie” i siłą wyprowadzą z niego prof. Adama Glapińskiego. Ten plan jest wciąż aktualny – wynika ze słów wicepremiera i lidera Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysława Kosiniaka-Kamysza.

– Zaniedbania i zaniechania prezesa Glapińskiego (…) w spojrzeniu pana premiera Donalda Tuska nie uległy zmianie – powiedział polityk.

W marcu grupa posłów koalicji rządzącej złożyła wniosek do marszałka Sejmu o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. Chociaż wniosek był przygotowany z błędami, marszałek Szymon Hołownia skierował go do prac w sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Dopiero ona ma przygotować formalny i właściwy wniosek o Trybunał Stanu dla prof. Adama Glapińśkiego, nad którym będzie głosował parlament. Sejmowa komisja miałby m.in. wzywać na przesłuchania prezesa Banku Centralnego. To niezgodne z Konstytucją RP – przekonują posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

– Następuje bezpośrednia ingerencja w funkcjonowanie Narodowego Banku Polskiego, który ze swojej istoty musi pozostać ciałem niezależnym. Ma on wyłączne prawo emisji pieniądza, jest odpowiedzialny za jego wartość, kreuje politykę pieniężną. Jakakolwiek polityczna ingerencja w to ciało narusza tę niezależność – podkreślił poseł Paweł Jabłoński z Prawa i Sprawiedliwości.

Swoje zastrzeżenia posłowie opozycji wyrazili we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, który przyznał im rację. Postępowanie przed sejmową komisją będzie stanowić formę politycznego nacisku na niezależność prezesa NBP – wskazała sędzia TK, prof. Krystyna Pawłowicz.

– Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej nie jest organem Trybunału Stanu, ale jedną z komisji sejmowych, która nie ma nawet statusu komisji śledczej. Jej skład zależy od aktualnej większości sejmowej, jest to zatem ciało o charakterze politycznym, w którym większość mają posłowie koalicji rządzącej – zwróciła uwagę prof. Krystyna Pawłowicz.

Politycy sejmowej większości już podważają orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.

„Bez zaskoczenia. »Trybunał« Julii Przyłębskiej się zebrał, stwierdził, że nie ma możliwości postawienia przed Trybunałem Stanu prezesa NBP Adama Glapińskiego. »Orzeczenie« bez żadnego znaczenia. Rączka rączkę myje” – napisał na jednym z portali społecznościowym poseł Krzysztof Brejza z Koalicji Obywatelskiej.

Wyrok jest ostateczny i obowiązujący – podkreślił prawnik, Piotr Żyłko.

– Nie ma dyskusji, trybu kwestionowania orzeczeń. One zapadają, są ostateczne i każdy sąd, obywatel, organ władzy państwowej ma obowiązek je wykonać – powiedział ekspert.

Zarzuty formułowane pod adresem prezesa NPB są bezpodstawne. Głównym celem rządzących jest przejęcie kolejnej niezależnej instytucji – zauważył poseł Andrzej Śliwka z Prawa i Sprawiedliwości.

– Jeżeli spojrzymy na kwestie merytoryczne, jeżeli spojrzymy na decyzje, które były podejmowane przez zarząd Narodowego Banku Polskiego, jak i Radę Polityki Pieniężnej, gdzie prezes Glapiński jest przewodniczącym tej Rady, to one były oceniane przez niezależne instytucje jako wzorowe – zwrócił uwagę polityk.

Rządzącym nie podoba się, że prof. Adam Glapiński krytykuje szybkie wprowadzenie euro w Polsce – przypomniał dr Krystian Mieszkała, ekonomista.

– Obecny kurs euro jest dla Polski bardzo niekorzystny i przyjęcie go doprowadzi do zubożenia Polaków – stwierdził ekspert.

Polityczne deklaracje dotyczące postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu już teraz szkodzą polskiej gospodarce. Jego usunięcie doprowadziłoby do poważnych zawirowań godzących w interesy Polski.

TV Trwam News

drukuj