Niepewne losy kompleksu Olefiny III
Były prezes Orlenu, Daniel Obajtek, alarmuje w oświadczeniu, że nowy zarząd spółki może zatrzymać lub zamrozić budowę kompleksu Olefiny III. Polityk obawia się, że to oddanie rynku niemieckiej konkurencji.
Oświadczenie opublikowane przez byłego prezesa Orlenu jest odpowiedzią na zarzuty, jakie stawia mu obecnie stojący na czele spółki Ireneusz Fąfara. Nowy prezes przekonuje, że decyzja o rozpoczęciu inwestycji Olefiny III nie była oparta na racjonalnych przesłankach. Zarzucił poprzednikowi niegospodarność i trzykrotny wzrost kosztów.
Daniel Obajtek podnosi w oświadczeniu, że koszty od początku szacowano na ponad 13 mld zł, a nie 8 mld zł, jak wynika ze słów obecnego prezesa Orlenu. Wzrost kosztów poseł do Parlamentu Europejskiego uzasadnia pandemią, wybuchem wojny i zmianą czynników makroekonomicznych.
Daniel Obajtek przekazuje, że dwukrotny wzrost budżetu odnotowano na infrastrukturze.
– Decyzje poprzedniego zarządu koncernu o budowie Olefin zostały poprzedzone analizami i rekomendacjami jednej z międzynarodowych firm doradczych. Przy jej podejmowaniu brano pod uwagę nie tylko rozwój petrochemii, ale także wydłużenie życia rafinerii – wskazuje Daniel Obajtek, poseł do Parlamentu Europejskiego, były prezes Orlenu.
Z oświadczenia Daniela Obajtka wynika, że 25 mld zł to nie koszt samej inwestycji, ale całego programu rozwoju petrochemii. Poseł do Parlamentu Europejskiego sięgnął po przykład innej inwestycji petrochemicznej realizowanej przez Shell w Pensylwanii, gdzie koszty wobec początkowych szacunków wzrosły o 130 procent.
– Pojawiające się w przestrzeni medialnej informacje o rzekomej niegospodarności i braku odpowiedzialności są więc niczym innym, jak budowaniem gruntu pod zatrzymanie lub zamrożenie budowy kompleksu Olefin – oznajmia były prezes Orlen.
Daniel Obajtek podnosi obawy, że porzucenie inwestycji będzie wiązało się z oddaniem rynku Niemcom. Nowy zarząd rozważa trzy opcje: kontynuowanie inwestycji, jej zastopowanie albo wstrzymanie na jakiś czas.
TV Trwam News




