
fot. Autorstwa Kowal_kowal - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=20138951
D. Obajtek: Niedługo Zakłady Azotowe w Puławach będą firmą z potwornymi problemami płynnościowymi
Od dłuższego czasu mówiłem, że jeżeli chodzi o Zakłady Azotowe, to trzeba byłoby to samo przeprowadzić, co przeprowadziliśmy z procesem Orlenu. Połączyliśmy branżę ropo-gazową w jedną całość. Tak samo nawozy powinny być w Polsce połączone w jedną całość. Powinno być to pod szyldem Orlenu – powiedział Daniel Obajtek, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, były prezes Orlenu, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Rząd Donalda Tuska nie zdecydował się na kontynuowanie tarczy antyinflacyjnej wprowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość. W zamian proponuje jednorazowy dodatek w wysokości od 300 do 600 zł uzależniony od liczby mieszkańców gospodarstwa domowego i jego dochodu.
– Jest to kpina medialna, jeżeli chodzi o ten jednorazowy bon. Czeka nas drożyzna, inflacja. Znam się doskonale na tych mechanizmach. Za czasów rządu pana premiera Mateusza Morawieckiego uczestniczyliśmy w kwestii zamrażania cen (…). Koszt energii elektrycznej, koszt gazu, koszt paliw jest głównym czynnikiem inflacjotwórczym. Energia idzie o 30 proc. do góry. Od stycznia przyszłego roku ma iść o kolejne – tym razem – 20 procent. W ciągu pół roku energia pójdzie o 50 proc. do góry. To są zabójcze podwyżki (…). Kwestia gazu. Ci najbiedniejsi mogli sobie odliczyć VAT od gazu ziemnego. Całkowicie z tego zrezygnowano. To jest kolejna podwyżka o około 50 procent. To wszystko bardzo mocno wstrząśnie społeczeństwem – mówił Daniel Obajtek.
W 2022 r. Orlen poprzez to, że był bardzo dobrze zarządzany przez moich ludzi, mógł 13 mld zł wpłacić na zamrożenie cen gazu – ocenił były prezes Orlenu.
– W 2023 r. po przejęciu władzy przez Donalda Tuska, który krytykuje Orlen, moją osobę i zarząd, który nawet nie ma udzielonego absolutorium, Tusk bierze z Orlenu następne 15 mld zł na zamrożenie cen. W sumie 27 mld zł z Orlenu poszło na zamrożenie cen. Jak mógł rząd dalej zamrażać ceny, jak Orlen za pierwsze trzy miesiące miał zyski o 7 mld zł mniejsze? Zysk na poziomie 2 mld zł z tak potężnego koncernu skutkował tym, że inwestorzy zaczęli się wycofywać z giełdy, bo to było 12 proc. spadku w ciągu tygodnia – zaznaczył gość audycji „Aktualności dnia”.
Tymczasem Zakłady Azotowe Puławy podjęły decyzję o czasowym wstrzymaniu produkcji melaminy.
– Od dłuższego czasu mówiłem, że jeżeli chodzi o Zakłady Azotowe, to trzeba byłoby to samo przeprowadzić, co przeprowadziliśmy z procesem Orlenu. Połączyliśmy branżę ropo-gazową w jedną całość. Tak samo nawozy powinny być w Polsce połączone w jedną całość. Powinno być to pod szyldem Orlenu – zwrócił uwagę były prezes Orlenu.
Takie rozwiązania w Polsce były w 2010 r., kiedy Orlen przejął Anwil. Anwil się bardzo mocno rozwija. Tam też są produkowane nawozy (…). Taki sam pomysł miałem w 2023 r., chcąc przejąć Zakłady Azotowe w Puławach – mówił europoseł PiS.
– To powinno być ponad podziały polityczne. Patrząc w przeszłość, to wszystkie grupy polityczne – zarówno PO jak i SLD – chciały to zrobić. Jak chciał to zrobić Daniel Obajtek, to trzeba było z nim walczyć (…). Dziś mamy sytuację taką, że niedługo Zakłady Azotowe w Puławach będą firmą, która będzie miała potworne problemy płynnościowe. Ma spadek o 26 proc. przychodu i stratę (…). Tę stratę miała również poprzednio, ale to było na skutek wojny. Ta wojna w tamtym czasie miała większe działanie na rynek niż ma teraz. Widzimy, że polskie nawozy się pogrążają, a dodatkowo wypychają nas nawozy ukraińskie i rosyjskie, bo są zdecydowanie tańsze – zauważył Daniel Obajtek.
– Jeżeli nie pójdą po rozum do głowy, to niestety nie uratujemy Zakładów Azotowych. Mam taką cichą nadzieję, że niedługo ci panowie odejdą, bo wyniki będą mieć coraz gorsze. Obyśmy zdążyli przyjść w odpowiednim czasie, żeby to ratować. Jeżeli nie przyjdziemy w odpowiednim czasie, to przestanie istnieć przemysł nawozowy w Polsce – dodał były prezes Orlenu.
Polska ma przystąpić do klubu klimatycznego. Polski Naftoport będzie zabezpieczał dostawę surowca do Niemiec.
– Rurociągiem do rafinerii niemieckiej najprawdopodobniej będzie płynęła – poprzez polską stronę – ropa rosyjska (…). Ta ropa jest zdecydowanie tańsza od ropy, która jest pozyskiwana w Płocku. Rafineria w Niemczech jest niedaleko naszej granicy. Trzydzieści procent tej rafinerii jest udziałem Rosjan. Rafineria będzie produkowała z tańszej ropy. Nasz rynek będzie zalewany paliwami, gdzie będą mieć krocie zysku właściciele z tej rafinerii. Co za tym idzie? Polityka prorosyjska – powiedział europoseł PiS.
Cała rozmowa z Danielem Obajtkiem dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl


