fot. PAP/Tomasz Gzell

Wniosek o Trybunał Stanu dla przewodniczącego KRRiT wrócił do marszałka Sejmu

Wniosek o Trybunał Stanu dla przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Macieja Świrskiego, wrócił do marszałka Sejmu.  Sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej zajmowała się wstępnym wnioskiem posłów koalicji rządzącej w tej sprawie złożonym przez Szymona Hołownię. Jednomyślnie uznała, że wymaga uzupełnienia.

Podczas konferencji prasowej posłowie PiS podkreślali, że dokument zawiera wiele braków formalnych  i błędów, dlatego w tym kształcie nie może być rozpatrywany.  Wniosek nie spełnia ustawowych wymagań – wskazał poseł, prof. Krzysztof Szczucki.

– Wniosek nie spełnia ustawowych wymagań, co oznacza, że marszałek Sejmu powinien na podstawie opinii Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej przekazać wniosek do uzupełnienia jego autorom, posłom, którzy ten wniosek przedłożyli, co oznacza, że  trafi ponownie do marszałka Sejmu, o ile podejmie on taką decyzję. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Te zarzuty i braki formalne są istotne. Naprawdę sporo czasu wnioskodawcy powinni poświęcić, żeby sprostać wymaganiom – wskazał poseł Krzysztof Szczucki.

Z kolei poseł Marek Suski ocenił działania koalicji rządzącej jako polityczną zemstę za to, że KRRiT stoi na straży ładu medialnego.

– Po bezprawnym napadzie na media publiczne [KRRiT – red.] wyrażała negatywne opinie, podważając bezprawne działania obecnej „ekipy 13 grudnia”, która mszcząc się na tych wszystkich, którzy chcą, żeby prawo w Polsce było szanowane, wywierają różnego rodzaju naciski, próbują znaleźć haki i napuszczają różne instytucje – zaznaczył poseł Marek Suski.

Wśród zarzutów polityków koalicji rządzącej wobec przewodniczącego KRRiT jest m.in. blokowanie środków z abonamentu dla mediów publicznych.

W czwartek sejmowe komisje mają się też zająć projektem uchwały Polski 2050 zobowiązujący NIK do skontrolowania KRRiT. Kontrola ma dotyczyć m.in. procesu koncesyjnego i rozporządzania środkami finansowymi. Posłowie PiS-u sprzeciwiają się tym działaniom i uznają to za kolejne represje wobec przewodniczącego KRRiT, Macieja Świrskiego.

RIRM

drukuj