fot. PAP/Grzegorz Momot

Nawałnice nad Polską

We wtorek i w środę rano strażacy w całej Polsce odnotowali prawie pięć tysięcy zdarzeń po przejściu frontu atmosferycznego. Ranne zostały cztery osoby. Tysiące odbiorców nie ma prądu.

Najwięcej interwencji strażaków było w woj. pomorskim, bo ponad tysiąc oraz w województwach mazowieckim, małopolskim i lubelskim, gdzie odnotowano  powyżej 500 niebezpiecznych zdarzeń.

W Gdyni połamane drzewa uszkodziły trakcję trolejbusową – jedna osoba została porażona prądem. W Olsztynie spadająca gałąź raniła mężczyznę. Poszkodowana została też dwójka druhów OSP usuwających skutki wichury.

Strażacy usuwają także skutki intensywnych opadów deszczu. Blisko 100 razy do takich działań wyjeżdżali dziś od rana podkarpaccy strażacy – przekazał rzecznik regionalnej PSP, bryg. Marcin Betleja.

Nasze interwencje polegały głównie na wypompowywaniu wody z zalanych piwnic, budynków mieszkalnych, budynków użyteczności publicznej. Usuwaliśmy wodę z traktów komunikacyjnych, udrożnialiśmy przepusty drogowe. Najwięcej interwencji odnotowaliśmy w powiatach rzeszowskim i krośnieńskim. Apelujemy o rozsądek. Obserwujmy prognozy meteorologiczne. Jeżeli są zapowiadane burze, to zostańmy w domu, bo tam jesteśmy najbezpieczniejsi. Pousuwajmy z balkonów, tarasów przedmioty, które zdmuchnięte silnym podmuchem wiatru mogłyby zrobić komuś krzywdę. Nie wchodźmy dzisiaj do parków, do lasów. Nadłamana, uszkodzona gałąź czy drzewo może zrobić komuś krzywdę, w momencie kiedy runie na ziemię –  przestrzegał bryg. Marcin Betleja.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I i II stopnia przed burzami dla południowo-wschodniej części kraju oraz ostrzeżenia II stopnia przed upałem dla wschodniej Polski.

RIRM

drukuj