Ludzie min. A. Bodnara weszli do siedziby KRS, aby w sposób siłowy przejąć akta postępowań dyscyplinarnych wszczętych wobec sędziów sądów powszechnych
Prokurator i policja weszli do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa i przeszukali biura rzeczników dyscyplinarnych. Śledczy zażądali wydania akt postępowań dyscyplinarnych wszczętych wobec sędziów sądów powszechnych.
Prokurator Piotr Myszkowiec wszedł do Krajowej Rady Sądownictwa chwilę po godzinie 9.00 – najpierw w asyście kilku policjantów. [czytaj więcej]
Ludzie ministra @Adbodnar próbują siłowo przejąć Krajową Radę Sądownictwa https://t.co/9tiIPNy8La
— Radio Maryja (@RadioMaryja) July 3, 2024
Później przybyli kolejni funkcjonariusze. Na miejscu, z interwencją poselską, pojawili się także posłowie Suwerennej Polski – Dariusz Matecki i Sebastian Kaleta.
– Próbuję uzyskać informację, dlaczego pan, Piotr Myszkowiec, prokurator, prowadzi czynności wobec konstytucyjnego organu państwa, na terenie uczelni, która cieszy się autonomią, w sprawie dotyczącej sędziów? – pytał Sebastian Kaleta.
– A ja pana odsyłam do rzecznika – odpowiedział prokurator Piotr Myszkowiec.
– A jak długo będzie pan tu przebywać, do jakiego momentu? – dopytywał z kolei Dariusz Matecki.
– Bez komentarza na razie – stwierdził Piotr Myszkowiec.
Śledczy przeszukali biura rzeczników dyscyplinarnych sądów powszechnych: Piotra Schaba, Przemysława Radzika i Michała Lasoty. Prokurator żądał wydania akt postępowań dyscyplinarnych, wszczętych wobec sędziów. Co istotne, niektórzy z nich w ostatnich latach sprzyjali ówczesnej opozycji, a dziś koalicji rządzącej. Sprawy mają trafić do tzw. rzeczników dyscyplinarnych ad hoc – powołanych przez ministra sprawiedliwości, Adama Bodnara. Już wcześniej wnioskowali o przekazanie dokumentów, ale bezskutecznie, dlatego prokuratura Adama Bodnara zaangażowała służby.
– Nie ma sensu robienia przeszukań i siłowego wchodzenia do konstytucyjnego organu – chyba, że to jest tak naprawdę pozór i tak naprawdę chodzi o to, żeby osłabić funkcję KRS-u, osłabić jego konstytucyjną rolę poprzez właśnie tego typu działania i doprowadzić z czasem do siłowego przejęcia tej instytucji – wskazał prawnik dr Michał Skwarzyński.
Rzecznik Prokuratora Generalnego, prokurator Anna Adamiak, przekonuje, że działania prowadzone były w biurach rzeczników dyscyplinarnych, a nie w Krajowej Radzie Sądownictwa. Tyle, że pomieszczenia znajdują się w budynku KRS.
– To jest własność Krajowej Rady Sądownictwa. Oczywiście nie jestem dysponentem akt rzeczników dyscyplinarnych, ale jeżeli chodzi o pomieszczenia, sejf – jesteśmy dysponentami. W szafie pancernej, dowiedziałam się, jest wiele dokumentów, wiele innych akt, danych wrażliwych. Jak tak można? – mówiła przewodnicząca KRS, Dagmara Pawełczyk-Woicka.
W mediach społecznościowych opublikowała nagranie, na którym widać, że służby użyły siły, by przejąć akty spraw.
Wchodzą siłowo! pic.twitter.com/gHEwjWngNJ
— Dagmara Pawełczyk-Woicka (@DPawelczykW) July 3, 2024
Krajowa Rada Sądownictwa nie została poinformowana wcześniej o planowanych działaniach prokuratury Adama Bodnara. Zastępcy Prokuratora Generalnego wydali oświadczenie, w którym wyrażają zaniepokojenie działaniami Prokuratury Krajowej i wskazują na przepisy prawa.
„Żądanie wydania rzeczy i przeszukanie muszą dotyczyć konkretnych przedmiotów stanowiących dowód w sprawie, które świadczyłyby o popełnieniu przestępstwa. […] W naszej wstępnej ocenie za wystarczające w omawianym przypadku byłoby wezwanie do wydania rzeczy. Państwo jednak woli wywołać efekt mrożący, nawet za cenę naruszenia porządku prawnego” – czytamy w oświadczeniu zastępców Prokuratora Generalnego.
Stanowisko legalnych Zastępców Prokuratora Generalnego wobec czynności podjętych 3 lipca 2024 r. przez prokuratora w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa
Jako Zastępcy Prokuratora Generalnego wyrażamy głębokie zaniepokojenie działaniami podjętymi przez Wydział Spraw…
— Stowarzyszenie Ad Vocem (@StAdVocem) July 3, 2024
Przeszukania w biurach rzeczników dyscyplinarnych sądów powszechnych odbyły się pod ich nieobecność.
TV Trwam News



