fot. PAP/Marcin Obara

Po polsko-niemieckich konsultacjach rządowych jest więcej pytań niż odpowiedzi

Po wizycie w Polsce kanclerza Niemiec, Olafa Scholza, dalej brakuje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o to, w jaki sposób i czy z udziałem środków unijnych finansowane będą inicjatywy obronne zapowiedziane przez rząd Donalda Tuska.

Premier raz za razem przypomina o zapowiedzianych przez siebie projektach obronnych. Chce wzmocnienia wschodniej granicy, co określa hasłem „Tarcza Wschód”, a także planuje udział Polski w budowie bezpiecznego nieba nad Europą. Po ubiegłotygodniowym szczycie unijnym szef rządu użył jednoznacznych słów, gdy mówił o tym, co ustalili przywódcy państw członkowskich w sprawie wzmocnienia wschodniej granicy i w sprawie obrony powietrznej.

To już będą naprawdę projekty, co do których nikt nie może mieć wątpliwości, że Europa będzie je współfinansowała i mobilizowała środki –  powiedział Donald Tusk, premier RP.

Relacje medialne, jakie po szczycie pojawiły się w niemieckich mediach, wskazują, że tekst konkluzji został osłabiony przez kanclerza Niemiec, Olafa Scholza. Premierowi zarzucono, że mija się z prawdą, bo żaden dokument nie wskazuje, by z pieniędzy unijnych finansowane były polskie projekty obronne. Premier miał okazję te spekulacje przeciąć, bo niemiecki kanclerz był we wtorek w Warszawie. Choć padły z jego ust słowa o odpowiedzialności unijnej, gotowości do współpracy, a także hasła, że Polska nie chce, by Niemcy kupowali nam czołgi, to dalej brakuje jednoznacznej odpowiedzi czy współodpowiedzialność będzie oznaczała udział unijnych pieniędzy w obronie Polski [czytaj więcej].

– Zapis w konkluzjach jest, a nasze interpretacje będą coraz bliższe. Zgodnie z traktatami Europa może przejąć część odpowiedzialności za nasze bezpieczeństwo, ale ja nie mam żadnych oczekiwań, my sobie damy radę –  zapewnił Donald Tusk.

Słowo „współfinansowanie” pojawia się, gdy premier mówi o rekonstrukcji mokradeł, zbiorników wodnych i infrastrukturze technicznej. Nazywa to konkretem. Kanclerz Niemiec mówił o wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo i wyjaśnił, na czym polegać ma budowa obrony europejskiej obrony powietrznej.

Tutaj chodzi o to, aby mieć wspólne przetargi w ramach Unii Europejskiej i NATO. Potrzebujemy tego – zaznaczył Olaf Scholz, kanclerz Niemiec.

Socjolog, prof. Arkadiusz Jabłoński, wyjaśnił, że wizyta niemieckiego kanclerza w Polsce nie rozwiała wątpliwości wokół inicjatyw obronnych zapowiedzianych przez rząd. Pytań dalej jest więcej niż odpowiedzi.

To jest niepokojące, że słyszymy różne stanowiska w tej samej sprawie. Zawsze możemy zapytać, które z nich jest tym stanowiskiem ostatecznym – akcentował prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog, KUL.

Deklaracja polskiego premiera, że w ramach obronności Polska będzie rekonstruowała mokradła, może wiązać się z unijną dyrektywą o ochronie zasobów przyrodniczych. Są obawy, że regulacje będą prowadziły do zachwiania polskim modelem ochrony przyrody, np. poprzez wyłączanie kolejnych obszarów leśnych z ochrony czynnej.

TV Trwam News

drukuj