Od nowego roku kierowców czeka droższe paliwo

Rząd podnosi od nowego roku opłatę paliwową. Podatek wzrośnie, choć przed wyborami obecny minister infrastruktury twierdził, że da się go obniżyć.

 

Decyzją ministra infrastruktury od nowego roku o 4 procent wzrasta opłata paliwowa. To jeden z podatków, który wpływa na ostateczną cenę paliw. Podwyżkę odczujemy wszyscy – zaznacza doradca Prezydenta RP, Alvin Gajadhur.

„W końcu minister Dariusz Klimczak zrobił coś dla kierowców! Podniósł stawki opłaty paliwowej na 2026 roku. Na pewno kierowcy oraz przewoźnicy drogowi docenią i ucieszą się ze świątecznego prezentu” – napisał na platformie X, Alvin Gajadhur.

Cztery lata temu Dariusz Klimczak tak pisał o opłacie paliwowej:

„Można obniżyć opłatę emisyjną, opłatę paliwową, marżę rafineryjną itd.” –  pisał Dariusz Klimczak.

Dla posłów Konfederacji hipokryzja w wykonaniu rządzących jest normą. Przypominają o 100 konkretach KO, a szczególnie tej jednej obietnicy; jeszcze w kampanii Donald Tusk zapewniał…

Tak, dzisiaj benzyna byłaby po 5,19. Mogę to powiedzieć z całą odpowiedzialnością – mówił Donald Tusk.

Po kampanii nieco zmienił narrację.

„Ja nie biorę odpowiedzialności za ceny benzyny, bo to nie jest decyzja premiera” – twierdził Donald Tusk.

„I to by było na tyle, jeśli chodzi o obietnicę paliwa za 5,19 zł złożoną przez Tuska 2 lata temu przed wyborami… Zaskoczeni? Bo my wcale! Rząd tego premiera-patologicznego kłamcy po raz kolejny zakpił z Polaków!” – podkreśliła na platformie X, Konfederacja.

Obowiązek uiszczenia opłaty paliwowej dotyczy podmiotów wprowadzających paliwa na rynek krajowy, czyli głównie producentów i importerów paliw silnikowych oraz gazu. Środki mają trafiać na modernizację dróg. Politycy opozycji alarmują jednak, że obecnie opłata paliwowa rośnie, a samorządy nie otrzymują wsparcia na infrastrukturę komunikacyjną.

TV Trwam News

drukuj