Poseł M. Woś straci immunitet za wzmocnienie polskich służb?
Przed wyborami obietnic było sporo, ale do ich realizacji daleka droga. To, czym dziś zajmuje się rządząca koalicja, to przede wszystkim rzekome rozliczanie rządów Zjednoczonej Prawicy. Pojawiają się np. zarzuty wobec posła Michała Wosia związane z zakupem systemu Pegasus.
Prokuratura chce uchylenia immunitetu posłowi w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w zarządzaniu i wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, nad którym – jako wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości – sprawował nadzór. Z kasy Funduszu miały pochodzić środki na zakup oprogramowania Pegasus.
– Chcą mnie ścigać, jak już wielokrotnie mówiliśmy, za to, że państwo polskie dofinansowało CBA, dzięki czemu państwo polskie, służby, każdy obywatel mógł czuć się bezpiecznie, bo mieliśmy narzędzie do kontroli operacyjnej, do wyłapywania zabójców, łapówkarzy, zorganizowanych grup przestępczych. Takim działaniem – proszę Państwa – działałem na szkodę interesu publicznego. Na szkodę czyich interesów? Na pewno ludzi z Platformy, gdzie łapówki sięgały pięciu milionów złotych, jak u pana Nowaka i towarzystwa. Natomiast chcę powiedzieć jedno. To jest kuriozalny wniosek i gdybym np. potrącił dziecko na pasach lub gdy zostałbym przyłapany na kradzieży w sklepie, jak sędziowie, to zrzekłbym się immunitetu bez mrugnięcia okiem. Natomiast ten wniosek jest absolutnie kompromitujący dla prokuratury. Dlatego miażdżąca opinia za chwilę zostanie przedstawiona na komisji i opinii publicznej. Wniosek ma charakter represji politycznej wobec posła opozycji – wyjaśnił Michał Woś, poseł Suwerennej Polski.
Poseł @MWosPL: Państwo polskie w sposób legalny dofinansowało CBA, dzięki czemu każdy obywatel mógł czuć się bezpiecznie, bo mieliśmy narzędzie do wyłapywania zabójców. Wniosek o uchylenie mi immunitetu ma charakter represji politycznej wobec posła opozycji. pic.twitter.com/Z5IhnVKzhW
— Suwerenna Polska (@Suwerenna_POL) June 26, 2024
W podobnym tonie wypowiedział się Kazimierz Smoliński, poseł PiS.
– Tak kuriozalnego wniosku o pozbawienie immunitetu posła jeszcze nie widziałem, gdzie są mylone fakty z domniemaniami. Mamy wyraźne opinie prawne jednoznacznie wskazujące, że takie działania były zgodne z prawem. Kontrola NIK, jeszcze za czasów prezesa Kwiatkowskiego, nie stwierdziła tam żadnych nielegalnych działań, a teraz prokurator Bodnar z neoprokuratorem Kornelukiem składają taki kuriozalny wniosek o pozbawienie posła immunitetu – zaznaczył polityk.
TV Trwam News



