fot. PAP/Marcin Bielecki

Rząd zajmie się projektem ustawy doprecyzowującej m.in. przepisy w sprawie użycia broni przez wojsko i służby mundurowe

Rząd ma się dziś zająć projektem ustawy wspierającej działania wojska, policji i Straży Granicznej. Zmiany przygotowało Ministerstwo Obrony Narodowej. „Rząd udaje, że będzie zmieniał przepisy, żeby żołnierze mogli używać broni” – ocenia poseł Marcin Warchoł z Suwerennej Polski.

Proponowane przepisy dają możliwość prowadzenia operacji wojskowej w czasie pokoju na terenie RP, doprecyzowują przepisy ws. użycia broni oraz przepisy postępowania z zatrzymanymi żołnierzami. Jedną z kluczowych zmian jest to, że przestępstwem nie będzie naruszenie zasad użycia broni w określonych przypadkach przez żołnierzy oraz funkcjonariuszy SG i policji. 

Poseł Marcin Warchoł z Suwerennej Polski ocenia, że przepisy mają jedynie przykryć sprawę zatrzymania polskich żołnierzy na granicy z Białorusią.

– Teraz rząd udaje, że będzie zmieniał przepisy, żeby żołnierze mogli używać broni. To jest niepoważne i świadczące o kompletnym nieprzygotowaniu rządu do obrony ojczyzny. Nie wierzę w ich dobre intencje. To oni wcześniej, gdy rząd Zjednoczonej Prawicy wzmacniał bezpieczeństwo na granicy, byli przeciwko budowaniu zapory. Następnie to oni ochoczo bili brawo, gdy Agnieszka Holland stworzyła kłamliwy paszkwil atakujący naszych żołnierzy i funkcjonariuszy Straży Granicznej – mówi poseł Marcin Warchoł.

Na początku miesiąca pojawiły się informacje o zatrzymaniu w marcu trójki żołnierzy służących na granicy z Białorusią, którzy mieli oddać strzały ostrzegawcze w kierunku osób próbujących sforsować granicę. Sprawa zbiegła się ze śmiercią żołnierza, który pod koniec maja podczas służby na granicy został ugodzony nożem przez jednego z forsujących granicę.

RIRM

drukuj