fot. PAP/Piotr Polak

Z. Kuźmiuk o kryzysie migracyjnym: Jedynym ratunkiem jest zdecydowany sprzeciw społeczny

Ci ludzie, którzy przybywają do Polski będą mogli sprowadzać swoje rodziny z zagranicy. Będziemy musieli udostępnić im placówki szkolne, placówki ochrony zdrowia (…). Nie dostaniemy ani jednego euro z Unii Europejskiej. Będziemy to finansować z własnego budżetu. To są rzeczy absolutnie bulwersujące – powiedział w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, ekonomista.

W audycji „Aktualności dnia” dr Zbigniew Kuźmiuk odniósł się do problemu nielegalnej migracji. Jak zauważył, nielegalni migranci trafiają do Polski nie tylko ze Wschodu, ale i z terytorium Niemiec.

W ostatnich tygodniach w mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej informacji pochodzących z granicy wschodniej, jak i z granicy zachodniej, mówiących o tym, że mamy do czynienia z coraz większymi grupami młodych ludzi, którzy są nielegalnymi migrantami. Ci na wschodzie czekają – być może – na przerzut na Zachód, ci na zachodzie – jak wszystko na to wskazuje – to są migranci wydaleni z Niemiec bez powiadomienia strony polskiej (…). Mamy obrazki, a nawet filmiki pokazujące, że niemiecki radiowóz wjeżdża na stronę polską, zostawia imigrancką rodzinę i wyjeżdża. To jest traktowanie Polski jak swojej prowincji – mówił.

Według oficjalnych danych od początku roku do końca kwietnia niemieckie służby zastosowały tzw. „pushbacki” wobec 3,5 tys. osób.

Niemcy mogą to zrobić, ale warunkiem jest udowodnienie, że ci ludzie przechodzą przez Polskę. Przecież ten szlak wiedzie przez Słowację i Litwę. Więc jeżeli tam trafili migranci, to trzeba ich deportować na Słowację bądź na Litwę. Natomiast polskie władze kompletnie tego nie sprawdzają (…). Przedstawiciel polskiego rządu mówi w Sejmie, że to są informacje nieprawdziwe, a tymczasem one pochodzą od niemieckiej policji – zaznaczył gość Radia Maryja.

Na tę sytuację nałoży się jeszcze inny problem – zwrócił uwagę dr Zbigniew Kuźmiuk.

Nałoży się żądanie od Polski, jak i od wszystkich innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej, żeby wsparcie finansowe dla nielegalnych migrantów było identyczne, jak jest w krajach Europy Zachodniej. Ci ludzie otrzymają podobne zasiłki i podobne warunki mieszkaniowe – podkreślił.

Jeżeli podporządkujemy się tego rodzaju wymogom – a wszystko wskazuje na to, że nie będziemy mieli innego wyjścia – to każdy nielegalny migrant znajdujący się w Polsce, będzie otrzymywał wsparcie finansowe znacznie wyższe od polskiego bezrobotnego – zauważył poseł Prawa i Sprawiedliwości.

To wywoła bunt społeczny. Ci ludzie, którzy przybywają do Polski będą mogli sprowadzać swoje rodziny z zagranicy. Będziemy musieli udostępnić im placówki szkolne, placówki ochrony zdrowia (…). Nie dostaniemy z Unii Europejskiej ani jednego euro. Będziemy to finansować z własnego budżetu. To są rzeczy absolutnie bulwersujące – mówił.

Jedynym ratunkiem jest zdecydowany sprzeciw społeczny – zaapelował polityk.

Zaproponowaliśmy w kampanii wyborczej do wyborów parlamentarnych referendum. Tam kluczowym pytaniem było pytanie o nielegalną migrację. Niestety Donald Tusk publicznie to referendum unieważnił – powiedział.

Całą rozmowę z dr. Zbigniewem Kuźmiukiem można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj