Problem z obsługą sprzętu wojskowego na Ukrainie
Opóźnienia w zatwierdzeniu pomocy dla Ukrainy mogą mieć znaczący wpływ na przebieg wojny, gdyż przez kolejne miesiące będą trwać szkolenia i dostawy. Potwierdził to w rozmowie z TV Trwam News Tomasz Spych, politolog, były żołnierz wojsk specjalnych.
Ukraina na zatwierdzenie kolejnego pakietu pomocy ze Stanów Zjednoczonych czekała długo. Pytanie, czy nie za długo.
– Pamiętajmy, że jeżeli ten sprzęt nie był w rękach ukraińskich, to najpierw trzeba się na nim szkolić, a szkolenie nie trwa tydzień-dwa, tylko wymaga miesięcy – wskazał Tomasz Spych, były żołnierz wojsk specjalnych.
Ukraina aż tyle czasu może nie mieć. Problemem są również niedobory rezerwistów. Władze kraju zadecydowały o wstrzymaniu wydawania dokumentów paszportowych mężczyznom w wieku poborowym.
– Pobyt za granicą nie zwalnia obywatela z obowiązków wobec ojczyzny. Poleciłem podjąć działania w celu przywrócenia sprawiedliwego traktowania mężczyzn w wieku mobilizacyjnym na Ukrainie i za granicą. To będzie sprawiedliwe – zaznaczył Dmytro Kułeba, minister spraw zagranicznych Ukrainy.
Jednak, aby odeprzeć rosyjskie ataki – sam sprzęt nie wystarczy. Ktoś musi go obsłużyć. Niewiadomą są jeszcze decyzje na wyższych szczeblach.
– Między NATO, Ameryką i Chinami – powiedział Tomasz Spych.
Jeśli ten scenariusz stanie się faktem, Stany Zjednoczone najprawdopodobniej przestaną wspierać Ukrainę, co – jak podkreślił ekspert – będzie mogła wykorzystać Rosja.
TV Trwam News



