
S. Renata Zygmaniak SM posługująca w Uzbekistanie: Zajmujemy się przede wszystkim dziećmi i młodzieżą z bardzo biednych rodzin
Już od samego początku naszego pobytu w Taszkencie zauważyłyśmy, że jest dużo dzieci i młodzieży, która większość czasu spędza na ulicy, szukając sposobów na zdobycie pożywienia dla siebie i rodziny. Dlatego też postanowiłyśmy stworzyć dla nich miejsce, gdzie mogą zatrzymać się, zjeść ciepły posiłek, odkryć swoje talenty przez różnego rodzaju zajęcia: muzyczne, teatralne, taneczne, kulinarne i sportowe. To są dzieci z rodzin bardzo biednych, gdzie brakuje wszystkiego – wskazała w rozmowie z dziennikarzem Redakcji Portalowej Radia Maryja s. Renata Zygmaniak ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo, posługująca w stolicy Uzbekistanu, Taszkencie. Tamtejsze szarytki prowadzą też szkółkę niedzielną i opiekują się niepełnosprawnymi – przeważnie z rodzin muzułmańskich.
Uzbekistan jest krajem wielonarodowym, większość ludności stanowią Uzbecy. Jest kraj muzułmański. Chrześcijanie stanowią tam zaledwie jeden proc. populacji, a katolicy – tylko 0,01 procent.
– Katolicy to nie tylko Polacy, nie tylko Rosjanie, ale też osoby z innych narodowości – zaznaczyła s. Renata Zygmaniak.
Tę różnorodność widać na przykładzie parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Taszkencie.
– Jest jeden tylko kościół katolicki w Taszkencie. Jeśli chodzi o wiernych, to jesteśmy podzieleni na różne języki. Jest Msza św. w niedziele w języku angielskim, dla tych, co posługują się tym językiem, potem jest Msza św. w języku rosyjskim i w języku koreańskim. Raz w miesiącu jest też Msza św. w języku polskim – mówiła szarytka.
W Uzbekistanie jest łącznie sześć parafii katolickich.
– Oprócz Taszkentu jest też Urgencz, Fergana, Samarkanda, Buchara, Angren i w trakcie rejestracji Nawai – powiedziała siostra zakonna.
Z racji na panujące w Uzbekistanie prawo, posługujące w Taszkencie zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo mogą prowadzić posługę misyjną tylko przy parafii.
– Zajmujemy się przede wszystkim dziećmi. Utworzyłyśmy dla nich świetlicę, żeby mogły się one codziennie w niej gromadzić. Jest to świetlica dla dzieci szkolnych i przedszkolnych, a także dla młodzieży. Nasi podopieczni pochodzą z rodzin bardzo biednych i wielodzietnych – mówiła misjonarka.
Szarytki zajmują się też ewangelizacją najmłodszych, prowadząc szkółkę niedzielną.
– Przed Mszą św. dzieci w swoich grupach wiekowych uczestniczą w katechezie, gdzie przygotowują się do sakramentów, a po Mszy św. i posiłku mamy zajęcia bardziej rekreacyjne, wychowawcze, pogadanki religijne. – wyjaśniła s. Renata Zygmaniak.
Natomiast młodzież przed Eucharystią bierze udział w katechezie, a po Mszy św. spotyka się na wspólnej agapie, dzieląc się swoimi doświadczeniami i uczestnicząc w zajęciach zorganizowanych.
W posłudze misyjnej szarytki języka rosyjskiego.
Polska misja zajmuje się też niepełnosprawnymi dziećmi przede wszystkim z rodzin uzbeckich, większość z nich to muzułmanie.
– Staramy się pomóc tym rodzinom, ponieważ sytuacja ludzi niepełnosprawnych w Uzbekistanie jest trudna. Świadczenia dla niepełnosprawnych są bardzo niskie i nieadekwatne do potrzeb tych ludzi – wskazała misjonarka.
Charytatywna działalność polskiego Kościoła w Taszkencie owocuje integracją między katolikami a muzułmanami. Przedstawiciele obu religii i różnych narodowości wspólnie organizują przy parafii spotkania i imprezy okolicznościowe.
S. Renata Zygmaniak opowiedziała też pokrótce, jak wygląda przeżywanie Triduum Paschalnego i świąt Wielkiej Nocy wśród taszkenckich katolików.
– Nie jest ono świętowane tak jak w Polsce, ponieważ nie są to dni wolne od pracy i nauki szkolnej. Niskie zarobki nie pozwalają ludziom na obfite zakupy. Święconka jest bardziej skromna, jeśli chodzi o potrawy. W koszyczku znajduje się najczęściej jajko i babka drożdżowa – tzw. pascha. Większą wagę przywiązuje się do celebracji duchowej (modlitwa, spowiedź, Msza św.). W okresie wielkanocnym wszyscy pozdrawiają się radosnym wezwaniem „Chrystus Zmartwychwstał – Prawdziwie Zmartwychwstał”. Nasi bracia muzułmanie z wielkim szacunkiem odnoszą się do naszej chrześcijańskiej tradycji i często oni sami pozdrawiają nas z okazji tego święta – podkreśliła szarytka.
Tradycją parafii katolickiej w Taszkencie jest świąteczny poczęstunek dla wszystkich parafian. Przy tej okazji szarytki wdrażają polską tradycję święconki: nakrywania stołu, przygotowania potraw, zasiadania przy wspólnym wielkanocnym stole, dzielenia się jajkiem, składania sobie życzeń i przygotowania słodkiego upominku dla dzieci – opowiadała s. Renata Zygmaniak.
Szymon Górko/radiomaryja.pl







