fot. pixabay.com

Broń nuklearna w kosmosie

Amerykański wywiad ma mieć informacje o planie rozmieszczenia przez Rosję nuklearnego systemu antysatelitarnego w przestrzeni kosmicznej. Po doniesieniach w tej sprawie Biały Dom podaje, że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla niczyjego bezpieczeństwa.

W środę świat obiegła informacja, że Rosja ma plan rozmieszczenia nuklearnego systemu antysatelitarnego w przestrzeni kosmicznej. Informacją na ten temat zajął się amerykański Kongres, a Republikanie podnosili, że temat jest poważny.

– To sprawa, o której wiemy już od kilku tygodni. Poprosiliśmy o spotkanie z prezydentem. Poprosiłem o to spotkanie, na piśmie już w styczniu – zaznaczył Mike Johnson, spiker Izby Reprezentantów USA.

Biały Dom uspokaja. John Kirby, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA, mówi, że broń, o jakiej mowa nie stwarza możliwości uderzenia z kosmosu w cele, jakie są na ziemi. Z doniesień medialnych wyłania się scenariusz, że broni nuklearnej nie ma na orbicie, ale jej rozmieszczenie pozwoliłoby Rosji uderzyć w system łączności satelitarnej i pozbawić Zachód jego przewagi w zakresie łączności, zwiadu, rozpoznania i naprowadzania pocisków.

– Choć dążenie Rosji do wykorzystania tej szczególnej zdolności jest niepokojące, nie ma bezpośredniego zagrożenia dla niczyjego bezpieczeństwa – wskazał John Kirby.

Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA powiedział, że Joe Biden zażądał w tej sprawie bezpośredniego nawiązania kontaktu dyplomatycznego z Moskwą. Mike Turner z Partii Republikańskiej, który w Izbie Reprezentantów kieruje komisją ds. wywiadu, chce jednak odtajnienia wszystkich informacji na ten temat.

TV Trwam News

drukuj